Reklama

Inflacja we wrześniu mniejsza od prognoz

We wrześniu ceny były o 1,6 proc. wyższe niż przed rokiem. Drożała żywność, natomiast spadły ceny paliw. W efekcie inflacja okazała się mniejsza od prognoz. W październiku powinna być jeszcze niższa

Publikacja: 14.10.2006 08:43

Za towary i usługi konsumpcyjne płaciliśmy we wrześniu średnio o 1,6 proc. więcej niż przed rokiem - podał Główny Urząd Statystyczny. Roczna inflacja była taka sama, jak miesiąc wcześniej. Dane okazały się bardziej optymistyczne od oczekiwań. Ministerstwo Finansów, którego szacunki zazwyczaj okazują się trafne, prognozowało wzrost cen w granicach 1,7-1,8 proc.

Dobre dane pomogły rynkowi walutowemu i obligacji. W piątek pod koniec dnia za euro płacono 3,8745 zł, o 1,5 grosza mniej niż na otwarciu. Rentowność obligacji dwuletnich spadła o 7 punktów bazowych, do 4,90 proc. W przypadku papierów o dłuższym terminie wykupu spadek rentowności był mniejszy.

Pomogły owoce i paliwa

Dlaczego inflacja okazała się niższa od prognoz? Bo mniej niż oczekiwano podrożała we wrześniu żywność. - Podwyżki cen były niższe, niż wskazywały na to dane z giełd, a ponadto zostały częściowo zrekompensowane spadkiem cen owoców - napisali w komentarzu dla klientów ekonomiści BRE Banku.

Taniejące owoce (tylko we wrześniu ich ceny obniżyły się o ponad 10 proc.) nie uratowałyby nas jednak przed wzrostem inflacji. Dlaczego nie wzrosła? Za sprawą taniejących paliw. Obniżające się ceny ropy przełożyły się szybko na zmniejszanie cen detalicznych na stacjach. Jeszcze w lipcu paliwa były o niemal 5 proc. droższe niż rok wcześniej. We wrześniu w ujęciu rocznym staniały już o 1,1 proc.

Reklama
Reklama

W dół i w górę

W październiku możemy oczekiwać obniżenia inflacji - twierdzą analitycy. - Ona spadnie do 1,4 proc. albo nawet niżej. Do spadku przyczynią się wciąż taniejące paliwa, a także rządowe interwencje na rynku żywności - ocenił Radosław Bodys, ekonomista Merrill Lynch.

Ale później inflacja znów będzie się zwiększać. Da o sobie znać tzw. efekt bazy: w pierwszych miesiącach br. skala podwyżek cen była bardzo niewielka i raczej nie należy liczyć na powtórkę tak dobrych wyników. To zaś będzie skutkować zwiększaniem się rocznego wskaźnika wzrostu cen. Zdaniem R. Bodysa, w I kw. podskoczy do 2,5 proc.

Kiedy podwyżki stóp?

Inflacji na takim właśnie poziomie życzyłaby sobie Rada Polityki Pieniężnej. Problem w tym, że jej członkowie (nawet bardziej niż ekonomiści rynkowi) różnią się w ocenie dalszych perspektyw cen. Zdaniem Haliny Wasilewskiej-Trenkner, inflacja może "trwale" przekroczyć cel RPP. To oznacza, że jej zdaniem bank centralny nie powinien zwlekać z podwyżkami stóp procentowych. Z kolei Mirosław Pietrewicz wzrostu inflacji zupełnie się nie obawia. Jego zdaniem, można poważnie myśleć, że w przyszłym roku nie osiągnie ona 2,5 proc., a więc RPP może sobie pozwolić na pozostawienie stóp bez zmian przynajmniej do połowy 2007 r.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama