Linie lotnicze Fischer Air Polska (FAP) mogą ogłosić w tym tygodniu upadłość. Jak udało nam się ustalić, szefowie firmy prowadzą negocjacje z potencjalnymi inwestorami, którzy mieliby dokapitalizować przedsiębiorstwo. Jednak szanse na pozyskanie pieniędzy i uratowanie spółki są podobno niewielkie. Szefowie firmy nie ujawniają, ile pieniędzy potrzebują, żeby przedsiębiorstwo nie zbankrutowało.
FAP od ponad tygodnia nie lata, podobno z braku zamówień. Spółka ma długi, ile dokładnie - nie wiadomo. Jednym z jej wierzycieli jest Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze. Ta firma wypowiedziała już umowę przewoźnikowi, co oznacza konieczność płacenia z góry za usługi lotniskowe. Z kolei władze FAP twierdzą, że to PPL jest im winien pieniądze. Zarzuca operatorowi lotnisk zaniedbania, które naraziły go na uszkodzenia dwóch samolotów i straty ponad 5 mln USD. Podaje to jako jedną z przyczyn złej kondycji firmy.
Linie lotnicze mają dłużników - do tego niewypłacalnych. Jednym z głównych klientów FAP było biuro podróży Open Travel. Obie firmy są połączone kapitałowo przez spółkę Podróże TV. Operator turystyczny kilka tygodni temu zbankrutował. Biuro jest winne Fischer Air ponad 10 mln zł.