Reklama

Kolejne rekordy na rynku terminowym

Liczba otwartych kontraktów na indeks WIG20 przekroczyła w piątek 56,5 tys. sztuk. Ustanowienie tego rekordu nie byłoby możliwe bez arbitrażystów

Publikacja: 16.10.2006 09:59

W 2005 r. rekordowa liczba otwartych pozycji (LOP) w kontraktach na WIG20 wynosiła 43,21 tys. Obecnie jest ich o ponad 30 proc. więcej. Wysoki LOP świadczy o tym, że inwestorzy są mocno podzieleni co do kierunku, w którym będą podążać notowania. Świadczy też o tym, że zarówno w obozie niedźwiedzi (inwestorzy, którzy oczekują przeceny), jak i w obozie byków (oczekujący zwyżki) przekonanie co do słuszności obranych poglądów jest bardzo duże, dzięki czemu inwestorzy nie obawiają się otwierać znaczących pozycji. LOP na poziomie 56,5 tys. oznacza, że otwartych jest dokładnie tyle pozycji krótkich, co pozycji długich. Liczba ta powinna wrócić do przeciętnego poziomu, gdy rynek zdecydowanie ruszy w którymś kierunku i opuści trwający od kilku miesięcy trend boczny.

Okazje do arbitrażu

Liczba otwartych pozycji nie byłaby jednak tak duża, gdyby nie coraz aktywniejsi na naszym rynku arbitrażyści. Inwestorzy ci poszukują sytuacji, w których kontrakty terminowe na indeks WIG20 są niewłaściwie wyceniane (w stosunku do indeksu WIG20). Otwierają wtedy przeciwstawne pozycje na obu rynkach (kupują lub sprzedają akcje z WIG20 i sprzedają lub kupują kontrakty). Najpóźniej w dniu wygaśnięcia kontraktów zainkasują zysk wynikający z niewłaściwej wyceny. Okazji do arbitrażu nie ma, gdy kurs kontraktu oscyluje wokół tzw. wartości teoretycznej (fair value, FV). Wartość teoretyczna kontraktów na WIG20 to nic innego jak wartość indeksu (np. 3180 pkt) powiększona o kwotę, jaką uzyskalibyśmy, inwestując do dnia wygaśnięcia tych kontraktów równowartość indeksu w złotych (3180 zł) po tzw. stopie procentowej wolnej od ryzyka (jest nią np. 3-mies. stawka WIBOR).

Kontrakty

wysoko cenione

Reklama
Reklama

Wycenę tę należałoby jeszcze skorygować o ewentualne dywidendy, które w trakcie "życia" danej serii kontraktów przyznają spółki z indeksu WIG20. Okres dywidend jednak już minął i przynajmniej w kalkulacji wartości serii grudniowej nie trzeba zawracać sobie nimi głowy. Obecnie WIBOR 3M to 4 proc. w skali roku. Do wygaśnięcia grudniowych kontraktów pozostały dwa miesiące. Dla tego okresu wspomniana stawka wynosi 0,67 proc., co dla indeksu na poziomie 3180 pkt daje 21,3 pkt. O tyle więc kontrakty powinny być notowane powyżej WIG20.

Łatwy zysk

W trakcie ostatnich sesji omawiana różnica (tzw. baza) osiągała jednak dużo wyższe poziomy (nawet 50 pkt). To powodowało, że arbitrażyści, w oczekiwaniu na wyzerowanie się tej różnicy w dniu wygaśnięcia pochodnych, sprzedawali przewartościowane kontrakty (otwierali krótkie pozycje) i kupowali akcje. Zakładając, że robiły to także domy maklerskie na własnych rachunek (mają najniższe koszty transakcyjne), można szacować, że przy 40-pkt bazie zarabiają oni na każdym kontrakcie około 15 pkt (150 zł) więcej, niż gdyby zainwestowali pieniądze na rynku międzybankowym po wspomnianej wcześniej stawce WIBOR 3M. 150 zł dla instytucji to niezbyt dużo, ale jeżeli weźmiemy pod uwagę skalę zawieranych transakcji, to kwota staje się znacznie większa. I tak np. z szacunków "Parkietu" wynika, że tylko w ostatni czwartek arbitrażyści otworzyli co najmniej 2,4 tys. krótkich pozycji. Gdyby robiły to tylko domy maklerskie, to najpóźniej za dwa miesiące mogą liczyć na 360 tys. zł zysku, nieobarczonego praktycznie żadnym ryzykiem.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama