Zaplanowana na dziś debata nad wnioskami PO i SLD o skrócenie kadencji Sejmu pokaże, na jakie polityczne wsparcie liczyć może rządzące Prawo i Sprawiedliwość. Negocjacje koalicyjne między PiS, Samoobroną i LPR nie zakończyły się, jak wcześniej sugerowali liderzy tych partii, w ostatni weekend. Trwały jeszcze w poniedziałek. - Cały czas jesteśmy na etapie uzgadniania przede wszystkim kwestii programowych - tłumaczył Joachim Brudziński, sekretarz generalny PiS. Nie potwierdził informacji, że Samoobrona domaga się stanowisk w resortach: gospodarki, sportu, ochrony środowiska oraz budownictwa.
Pomysły te same
Lider tego ugrupowania Andrzej Lepper pytany o największe rozbieżności, odpowiadał: - Budżet i sprawy zagraniczne.
Samoobrona wraca do pomysłów zgłaszanych pół roku temu - podatku obrotowego (i redukcji stawki CIT), waloryzacji kwotowej rent i emerytur oraz minimum socjalnego. Dziś wydaje się, że postulaty są bardziej realne. Niedawno Europejski Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że podobny do obrotowego włoski podatek lokalny od działalności gospodarczej (IRAP) jest legalny i może być stosowany razem z VAT. Postulatem, aby zrezygnować z opodatkowania pensji na poziomie minimum socjalnego, zajmie się natomiast w środę Komisja Finansów Publicznych.
LPR domaga się z kolei większych wydatków na pomoc społeczną i wypłacenia najbiedniejszym emerytom i rencistom jednorazowo 500 zł (kosztować ma to budżet 1 mld zł).