Brakiem przełomowych ustaleń zakończyło się wczorajsze spotkanie przedstawicieli Ministerstwa Skarbu Państwa i Ministerstwa Gospodarki z zarządem Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin (ZE PAK). Rozmowy dotyczyły narastających problemów we współpracy tej firmy z państwową Kopalnią Węgla Brunatnego Konin. Ta ograniczyła dostawy węgla do ZE PAK (Skarb Państwa ma 50 proc. kapitału, ale kontrolę operacyjną sprawuje Elektrim). - Rozwiązanie sporu leży w kompetencjach zarządów obu spółek - głosi komunikat MSP. Niestety, relacje obu firm nie układają się najlepiej. Choć strony konfliktu doskonale wiedzą, że ich współpraca jest nieunikniona.

Przypomnijmy, że jedna z największych elektrowni w kraju wyłączyła w zeszłym tygodniu trzy bloki w zakładzie Pątnów I o łącznej mocy 600 MW. Bezpośrednim powodem było drastyczne zmniejszenie dostaw węgla. Przez ostatni tydzień ZE PAK otrzymywał od kopalni Konin jedynie 22,5 tys. ton dziennie surowca. To o połowę mniej, niż elektrownia potrzebuje (40 tys. ton). Zgodnie z obowiązującą od pięciu lat umową, węgiel dla Pątnowa kosztował 47 zł za tonę. Teraz kopalnia chce ponad 53 zł. Dla porównania cena rynkowa tony węgla brunatnego wynosi 81 zł (plus VAT). - Pątnów stać na zakup węgla po nowej cenie - twierdzi Maciej Musiał, prezes Kopalni Konin. Jego zdaniem wskazują na to wyniki finansowe grupy. Przypomina, że pozostałe elektrownie ZE PAK płacą więcej za węgiel, np. Adamów 49,9 zł za tonę. Nowo budowany Pątnów II będzie miał cenę wynoszącą 52,65 zł za tonę.

Zupełnie inaczej na całą sprawę patrzy Katarzyna Muszkat, prezes ZE PAK. Z wcześniejszych jej wypowiedzi wynikało, że jakość węgla z kopalni Konin, zwłaszcza pod względem zawartości siarki i piasku, znacznie się pogorszyła. Dlatego elektrownia nie zgadza się na podwyżkę cen o ponad 10 proc. Prezes Muszkat argumentuje to brakiem możliwości zmiany cen wytwarzanej energii. ZE PAK jest w trakcie dużych modernizacji (Pątnów II i instalacje do odsiarczania), które są finansowane kredytem. Dlatego firma nie może sobie pozwolić na pogorszenie rentowności.

PSE-Operator, odpowiedzialny za bezpieczeństwo systemu energetycznego kraju, uspokaja, że wyłączenie części bloków przez Pątnów I nie ograniczy dostaw prądu. Podkreśla, że na większych obrotach pracuje Dolna Odra. Nie wiadomo jednak, jak długo można liczyć na ponadplanową pracę tej elektrowni. Wyłączone bloki Pątnowa I to ponad 1/3 mocy produkcyjnych Dolnej Odry, która nadal ma do zaopatrzenia odbiorców na Pomorzu Zachodnim.

Zespół Elektrowni Pątnów - Adamów - Konin wytarza około 12 proc. kraju energii elektrycznej. Łączna zainstalowana moc grupy wynosi 2288 MW. W 2005 r. firma miała 40 mln zł zysku netto, przy 1,62 mld zł przychodów.