Reklama

Cash Flow sprzeda akcje Fischer Air?

Fischer Air nie ma inwestora. Jeśli go nie znajdzie, zbankrutuje. Dzisiaj zarząd spółki ma spotkać się z udziałowcami

Publikacja: 18.10.2006 10:51

Linie lotnicze Fischer Air Polska (FAP) cały czas nie działają i nie wiadomo, czy jeszcze kiedykolwiek wrócą do latania. Powód: brak pieniędzy na bieżącą działalność i wierzyciele żądający zwrotu długów. Dzisiaj szefowie przewoźnika i udziałowcy mają spotkać się i spróbować znaleźć wyjście z sytuacji. Jednak decyzja o tym, czy firma przetrwa, czy ogłosi bankructwo, raczej nie zapadnie.

Pożyczyli i szukają

Szefowie FAP twierdzą, że jednym z powodów bardzo trudnej sytuacji spółki było warunkowe przejęcie od Podróży TV (właściciela linii) 85 proc. udziałów przewoźnika przez giełdową firmę Dom Obrotu Wierzytelnościami Cash Flow. To podobno utrudniło negocjacje z inwestorami. Udziały w FAP były zabezpieczeniem 850 tys. zł pożyczki udzielonej przez Cash Flow Podróżom TV. Nic nie wskazuje na to, że Podróże TV zwrócą pieniądze. Dlatego firma handlująca wierzytelnościami postanowiła poszukać na własną rękę chętnego, który zainwestuje w upadające linie. Możliwe, że jutro opublikuje stosowne ogłoszenie. Jeśli nie znajdzie inwestora dla przewoźnika, będzie musiała sprzedać jego majątek, aby w ten sposób odzyskać pieniądze.

Szefowie FAP i przedstawiciele Cash Flow nie ujawniają, ile pieniędzy potrzebują linie, aby nie zamykać interesu. Przedstawiciele przewoźnika twierdzą tylko, że zobowiązania nie przekroczyły jeszcze dwukrotności kapitału zakładowego spółki (12,73 mln zł), czyli około 25 mln zł. Nie wiadomo jednak, ile dokładnie i komu jest winna lotnicza firma. Jednym z jej wierzycieli jest na pewno Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze. Zadłużenie FAP wobec operatora lotnisk wynosi około 900 tys. zł. Według przedstawicieli PPL, to są jedynie wymagalne płatności z tytułu usług lotniskowych. Kolejne faktury na około 2 mln zł niebawem będą wymagalne.

Spółka Podróże TV ma nie tylko udziały w Fischer Air, ale i w biurze podróży Open Travel, który jest jednym z głównych klientów FAP. Biuro zbankrutowało kilka tygodni temu. Jego zobowiązania wobec przewoźnika to ponad 10,5 mln zł. To kolejny element, jaki zaważył na trudnej sytuacji FAP.

Reklama
Reklama

Rynek nie wierzy

Fischer Air to linia lotnicza zajmująca się głównie obsługą przewozów czarterowych dla biur podróży. Samoloty firmy latały głównie na południe Europy, ale też do dalszych miejsc, jak na przykład Dominikana.

Jeśli FAP zbankrutuje i nie wznowi lotów, wiele krajowych biur podróży będzie musiało szukać przewoźnika, który zabierze turystów na jesienno-zimowe wakacje. Branża lotnicza niechętnie mówi o kłopotach konkurencji, jednak przedstawiciele konkurencyjnych linii twierdzą, że FAP raczej nie znajdzie inwestora i nie wróci do latania. Czy tak się stanie, nie wiadomo.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama