Reklama

Kompetencje regulatora zostaną zmniejszone

Już w przyszłym roku Urząd Regulacji Energetyki przestanie zatwierdzać taryfy, które stosują firmy elektroenergetyczne - wynika z informacji pochodzących od resortu gospodarki

Publikacja: 18.10.2006 11:12

W 2007 roku mają zmienić się zasady ustalania stawek, które płacimy za prąd. Resort gospodarki chce, aby Urząd Regulacji Energetyki nie zatwierdzał już taryf, a tylko je opiniował. URE alarmuje, że skutki zmian będą niekorzystne dla ostatecznych odbiorców. Ceny prądu mogą rosnąć o wiele szybciej niż dotychczas.

Taryfy - przed czy po?

Z informacji, do których udało się dotrzeć "Parkietowi", wynika, że zmiany w kompetencjach prezesa URE zostaną wprowadzone za pomocą nowego prawa energetycznego. Teraz taryfy dla przedsiębiorstw elektroenergetycznych są wyznaczane przez Urząd Regulacji Elektroenergetyki w systemie ex ante (według szacunkowej oceny dokonywanej z góry). Od chwili wejścia w życie nowych przepisów będzie się to odbywało ex post (na koniec okresu).

Możliwe że nowe regulacje obejmą również sektor gazowy, w tym PGNiG, które ma ciągłe problemy z wysokością proponowanych przez siebie cen.

Jeśli te regulacje wejdą w życie, URE nie będzie już decydował o poziomie taryf, a tylko będzie kontrolował wyznaczany przez spółki poziom cen. Zdaniem przedstawicieli URE, to poważne zagrożenie dla ostatecznych odbiorców. Do kalkulacji taryf firmy elektroenergetyczne będą mogły przyjmować najczarniejsze scenariusze i zawyżać stawki opłat.

Reklama
Reklama

Obcinanie opłat

Teraz spółki z branży energetycznej muszą zgłaszać proponowane przez siebie taryfy do URE. Urząd prawie zawsze "obcina" proponowane przez nie stawki o kilka procent. Z analizy zrobionej przez ten urząd wynika, że w latach 2001-2006, dzięki zatwierdzaniu taryf, odbiorcy końcowi zaoszczędzili prawie 8,2 mld zł na rachunkach za gaz, prąd i ogrzewanie. Szacunki te zostały zrobione poprzez porównanie przychodów, jakie spółki energetyczne osiągałyby przy zaproponowanych przez siebie taryfach, z tymi, które mogły zastosować po zatwierdzeniu przez URE. Przedsiębiorstwa zajmujące się przesyłem i dystrybucją prądu zarobiły od 2001 roku prawie 6,5 mld zł mniej, niż chciały.

Branża narzeka

Część ekspertów z branży energetycznej uważa, że kiepski stan techniczny polskich zakładów wytwarzających prąd wynika z zaniżonych stawek wyznaczanych przez URE. Ich zdaniem, elektrownie przy tak niskich marżach nie są w stanie inwestować. Tymczasem przedstawiciele URE podkreślają, że ich zadaniem jest równoważenie interesów branży energetycznej i ostatecznych odbiorców. Jednak z chwilą wejścia w życie nowych przepisów reakcja regulatora będzie możliwa dopiero po fakcie. Z nieoficjalnych informacji, do których udało nam się dotrzeć, wynika, że w ustawie będą jednak pewne dodatkowe ograniczenia nakładane na taryfy ustalane przez spółki. Jeśli tak się stanie, to system regulacji cen energii będzie jeszcze bardziej skomplikowany niż obowiązujący obecnie.

Kiedy nastąpią zmiany? Resort gospodarki uważa, że zakończy prace nad nowym prawem energetycznym w tym roku. Projekt pod obrady rządu trafi w 2007 roku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama