Reklama

Trwają przygotowania do zmiany warty

Za tydzień pracę mogą stracić kierownictwa ponad czterdziestu instytucji państwowych. Dlaczego? Wchodzi w życie ustawa o państwowym zasobie kadrowym i wysokich stanowiskach państwowych

Publikacja: 19.10.2006 11:25

Prezesi urzędów państowych, którzy dotychczas piastowali swoje stanowiska w trybie kadencyjnym, teraz w każdej chwili będą musieli liczyć się z możliwością odwołania przez premiera. Będzie to dotyczyło między innymi prezesa i jego zastępców w UOKiK, URE, ZUS, KRUS, PFRON, UKE, NFOŚiGW, GDDKiA, a także GUS.

Co z kompetencjami?

Dzięki nowym przepisom, stworzony zostanie tzw. państwowy zasób kadrowy, z którego premier będzie mógł wybierać kandydatów na wysokie stanowiska. W uzasadnieniu do ustawy możemy przeczytać, że zapewni to bezstronne i rzetelne wykonywanie zadań przez osoby piastujące wysokie stanowiska państwowe. - Dzisiejsza konstrukcja służby cywilnej powoduje, że urzędnicy mogą nie realizować polityki rządu, a nawet ją bojkotować. Ustawa daje możliwość kształtowania polityki kadrowej tak, aby w sposób kompetentny realizować program, który wyborcy poparli w wyborach - mówi Artur Zawisza, poseł PiS. Uważa on, że powołanie do życia państwowego zasobu kadrowego "nic nie uszczknie w aspekcie kompetencji administracji". - Egzaminy gwarantują, że na stanowiska nie będą powoływani "kolesie", tylko osoby, które będą gotowe chętnie współpracować z danym ministrem czy z rządem - mówi.

Tymczasem zdaniem opozycji, działania PiS mogą być bardzo szkodliwe dla polskiej administracji. - Poprzednie ekipy rządzące musiały nieźle się nagimnastykować, żeby wprowadzić do urzędów swoich ludzi. PiS poszedł najłatwiejszą drogą: stworzył instrumentalną ustawę służącą tylko temu jednemu celowi - twierdzi Adam Szejnfeld, poseł PO. Zdaniem innych posłów, takie zmiany doprowadzą do niestabilności w urzędach centralnych. Kto pójdzie do wymiany?

Kłopoty z konkursami

Reklama
Reklama

Nieoficjalnie wiadomo, że pracownicy URE już przygotowują się do wymiany kierownictwa. Prezesura Cezarego Banasińskiego, szefa UOKiK, zakończyła się we wrześniu. Wprawdzie jako kandydata na to stanowisko najczęściej wskazuje się Cezarego Mecha, ale na razie nikt nie podjął żadnych decyzji w sprawie konkursu na to stanowisku. Możliwe, że premier czeka do wejścia w życie nowych przepisów. Wtedy nie trzeba będzie rozpisywać konkursu, bo wystarczy decyzja Jarosława Kaczyńskiego.

Podobną sytuację można zaobserwować również w Głównym Urzędzie Statystycznym. Konkurs na prezesa wygrał Józef Oleński, który był jedynym kandydatem. Nie powołano go jednak na to stanowisko. Nieoficjalnie mówi się, że premier czeka na wejście w życie ustawy, która umożliwi mu wybranie na prezesa kogo innego.

Konkurs na następcę prezesa Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, Mirosława Mirka, był rozpisywany już trzy razy. Możliwe, że zamiast go rozstrzygać, premier wybierze własnego kandydata.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama