Na przejęcia mogą pójść 34 miliardy dolarów. Czy możliwe są akwizycje w naszym regionie, a w szczególności w Polsce? - Rozważamy przejęcia w Europie Środkowej. Będziemy analizować finansową opłacalność takich projektów - odpowiedział wczoraj na pytanie "Parkietu" Aleksander Matytsyn, wiceprezes największego koncernu naftowego w Rosji.
Dodał, że jeśli chodzi o nasz region, Łukoil interesuje się głównie inwestycjami w segmencie detalicznym - czyli w sprzedaż paliw na stacjach - a nie hurtowym.
Ambitne plany
W Nowym Jorku Łukoil prezentował strategię na najbliższe dziesięć lat. Zgodnie z przewidywaniami, plany są bardzo ambitne. Minimalne inwestycje to 78 miliardów dolarów, przy czym 70 procent tej kwoty pójdzie na zwiększenie wydobycia, a reszta w przerób surowca i jego sprzedaż. Razem z miliardami przeznaczonymi na zakupy innych firm, wydatki mogą sięgnąć 112 miliardów dolarów. Rosyjska prasa pisała wcześniej o 115 mld USD. Łukoil potwierdził, że chce wskoczyć do ścisłej czołówki największych spółek naftowych na świecie.
Prawdopodobnie większość pieniędzy pójdzie na zakup przedsiębiorstw zajmujących się rafinacją ropy naftowej w Europie i USA, bo docelowo poza Rosją Łukoil chce przetwarzać 46 proc. surowca, w porównaniu z 30 proc. teraz. Rozbudowywane mają być kontrolowane już teraz przez Rosjan zagraniczne rafinerie (Łukoil ma je m.in. w Rumunii i na Ukrainie). Moce przetwórcze mają wzrosnąć o 70 proc., do 2 milionów baryłek na dobę.