Reklama

Przejęcia Łukoilu możliwe też w Polsce

Rosyjski Łukoil zainwestuje w najbliższych dziesięciu latach 112 miliardów dolarów, z czego jedną trzecią przeznaczy na przejęcia. Produkcja ropy przez koncern ma się podwoić

Publikacja: 19.10.2006 11:44

Na przejęcia mogą pójść 34 miliardy dolarów. Czy możliwe są akwizycje w naszym regionie, a w szczególności w Polsce? - Rozważamy przejęcia w Europie Środkowej. Będziemy analizować finansową opłacalność takich projektów - odpowiedział wczoraj na pytanie "Parkietu" Aleksander Matytsyn, wiceprezes największego koncernu naftowego w Rosji.

Dodał, że jeśli chodzi o nasz region, Łukoil interesuje się głównie inwestycjami w segmencie detalicznym - czyli w sprzedaż paliw na stacjach - a nie hurtowym.

Ambitne plany

W Nowym Jorku Łukoil prezentował strategię na najbliższe dziesięć lat. Zgodnie z przewidywaniami, plany są bardzo ambitne. Minimalne inwestycje to 78 miliardów dolarów, przy czym 70 procent tej kwoty pójdzie na zwiększenie wydobycia, a reszta w przerób surowca i jego sprzedaż. Razem z miliardami przeznaczonymi na zakupy innych firm, wydatki mogą sięgnąć 112 miliardów dolarów. Rosyjska prasa pisała wcześniej o 115 mld USD. Łukoil potwierdził, że chce wskoczyć do ścisłej czołówki największych spółek naftowych na świecie.

Prawdopodobnie większość pieniędzy pójdzie na zakup przedsiębiorstw zajmujących się rafinacją ropy naftowej w Europie i USA, bo docelowo poza Rosją Łukoil chce przetwarzać 46 proc. surowca, w porównaniu z 30 proc. teraz. Rozbudowywane mają być kontrolowane już teraz przez Rosjan zagraniczne rafinerie (Łukoil ma je m.in. w Rumunii i na Ukrainie). Moce przetwórcze mają wzrosnąć o 70 proc., do 2 milionów baryłek na dobę.

Reklama
Reklama

Bardzo ambitne plany dotyczą też wydobycia gazu. W ciągu dekady ma wzrosnąć 10-krotnie, choć szef koncernu Wagit Alekpierow ma świadomość, że karty w tym segmencie wciąż rozdaje Gazprom, który ma w Rosji monopol na eksport surowca. W efekcie łączne wydobycie ropy i gazu przez Łukoil ma wzrosnąć w przeliczeniu do 4 mln baryłek ropy dziennie. W I półroczu, w którym koncern zarobił 4,01 mld USD, o ponad połowę więcej niż rok wcześniej, średnie wydobycie wynosiło 2,14 mln baryłek.

W Rosji bez strat?

Analitycy wiążą zagraniczne plany pozostającego w rękach prywatnych inwestorów Łukoilu (prawie 20 proc. akcji należy do amerykańskiego ConocoPhillips) z coraz ściślejszą kontrolą, jaką nad rosyjskim rynkiem ropy i gazu sprawuje Kreml. Władze dążą do tego, by to państwowe koncerny Gazprom i Rosnieft wydobywały coraz więcej, ograniczając rolę inwestorów zagranicznych.

- Ryzyko inwestycyjne w Rosji jest umiarkowane - ocenił wczoraj Alekpierow. Dodał, że jego firma zamierza utrzymać wszystkie pozwolenia na wydobycie w Rosji, mimo że Ministerstwo Zasobów Naturalnych wzięło część z nich pod lupę, ponieważ koncern nie rozpoczął eksploatacji w przewidywanym terminie. - Nie przestraszcie się ostatnich inspekcji - powiedział Alekpierow inwestorom. - Z negocjacji z urzędnikami wyjdziemy bez żadnych strat - zapewnił.

(Nowy Jork)

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama