Darowizny, które otrzymamy od najbliższej rodziny, będą zwolnione z podatku - zdecydowali wczoraj posłowie. Zmiana prawa ma wejść w życie od początku przyszłego roku. Dlatego warto poczekać z takimi darowiznami do tego momentu, bowiem te, które zostaną uczynione wcześniej, będą opodatkowane na normalnych zasadach.
Zgodnie z przyjętą przez Sejm nowelizacją ustawy o podatku od spadków i darowizn, zwolnione będą darowizny finansowe i majątkowe na rzecz małżonka, dzieci i wnuków, rodziców i dziadków, pasierba, ojczyma i macochy oraz rodzeństwa. Posłowie nie zdecydowali się na rozszerzenie tego uprawnienia także na teściów, zięciów i synowe. Tworzy to paradoksalną sytuację - jeśli rodzice przekażą pieniądze na zakup nowego mieszkania swojemu synowi i synowej, to on nie zapłaci podatku, natomiast ona już tak.
Darowizna będzie musiała być w ciągu miesiąca zgłoszona w urzędzie skarbowym. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy podatnik przez 5 lat nie przekaże łącznie więcej niż 9 tys. 637 zł lub też uczyni to w formie aktu notarialnego. W przypadku braku zgłoszenia grozi kara w wysokości 20 proc. przekazanej kwoty. Darowizna musi być udokumentowana np. przez załączenie do zgłoszenia dowodu, wykonania przelewu bankowego na konto osoby obdarowanej. Ten warunek ma przyczynić się do uszczelnienia systemu podatkowego. Podatek z tytułu darowizn stanowi obecnie dochód gmin. Resort finansów szacuje, że stracą one na likwidacji daniny ok. 190 mln zł rocznie. Jednak te ubytki mają zostać im zrekompensowane przez inne zmiany podatkowe, jak np. zniesienie ulgi remontowej.
Posłowie zdecydowali również, że opodatkowaniu nie będą podlegać pożyczki od osób spoza rodziny (do kwoty 5 tys. zł od jednej osoby lub do 25 tys. zł od kilku osób).
PAP