Minister gospodarki Codrut Seres poinformował, że do końca marca 2007 r. chce sprzedać Automobile Craiova, która w 72,4 proc. należy do państwa. Druga pod względem wielkości fabryka samochodów w Rumunii ma z kolei 49 proc. udziałów w Daewoo Craiova, podczas gdy pozostały pakiet należy do Daewoo Motor. Rząd twierdzi, że "wkrótce" przejmie od Koreańczyków cały zakład i w grudniu rozpocznie się prywatyzacja. - Przedstawiciele Daewoo Motor przyjadą w tym miesiącu do Rumunii, by podpisać odpowiednie dokumenty - mówi Seres.
Fabryką są zainteresowani m.in. Ford i General Motors (GM). Prezes Forda na Europę John Fleming już spotkał się 26 września z rumuńskim premierem Calinem Tariceanu i potwierdził, że koncern chce kupić zakład. - Jesteśmy zainteresowani i czekamy na dalsze decyzje - mówił szef koncernu motoryzacyjnego. Podczas paryskiego salonu samochodowego Paris Auto Show Fleming powiedział rumuńskiej agencji Rompress, że chciałby w Craiovej produkować mały samochód przeznaczony na rynki Europy Wschodniej. Nie wykluczył przy tym, że fabryka wytwarzałaby też inne modele.
Eksperci twierdzą, że jeżeli GM przejmie rumuński zakład, najprawdopodobniej również będzie wytwarzał w nim małe samochody, takie jak Chevrolet Aveo. Niezależnie jednak, który z amerykańskich koncernów pozyska Craiovą, trudno będzie mu wygrać z Dacią, należącą do Renault. Dzięki tanim loganom Dacia kontroluje 37,8 proc. rynku sprzedaży aut w Rumunii, podczas gdy żaden inny koncern nie przekroczył progu 10 proc. udziałów.