Reklama

Kary dla samorządów, obniżki dla kupujących

Janusz Mikuła, wiceminister rozwoju, chce uporządkować sprawy budownictwa w Polsce. Proponuje rozwiązanie, które przyczyni się do zahamowania wzrostu cen mieszkań

Publikacja: 23.10.2006 10:22

Ministerstwo Rozwoju Regionalnego - od momentu zlikwidowania w czerwcu 2006 r. Rządowego Centrum Studiów Strategicznych - wzięło na siebie opracowanie nowej "Koncepcji polityki przestrzennego zagospodarowania kraju". To ważny dokument, który w skali całego państwa ma określić, gdzie będzie można przeprowadzać określone inwestycje.

Plan dla całego kraju

- W Polsce coraz bardziej widoczny jest chaos przestrzenny, szczególnie na poziomie lokalnym - uważa Janusz Mikuła, wiceminister rozwoju regionalnego. Jako przykład podaje rosnące jak grzyby po deszczu osiedla domów jednorodzinnych na przedmieściach miast. - Ich zabudowa jest bardzo rozproszona. W przyszłości doprowadzenie do nich infrastruktury technicznej, jak np. kanalizacji, będzie bardzo kosztowne - mówi. Dodaje, że takich problemów jest znacznie więcej. Dlatego chce, by nowa koncepcja uporządkowała sytuację.

Wiceminister zdaje sobie sprawę z tego, że jeśli województwa i gminy nie przeniosą na swój grunt rozwiązań z koncepcji krajowej, to pozostanie ona kawałkiem papieru.

Karać gminy

Reklama
Reklama

- Na poziomie województw nie powinno z tym być problemów, bo większość z nich w latach 2002-2003 wypracowała własne plany zagospodarowania przestrzennego. Problemem są natomiast gminy, które do tej pory w zdecydowanej większości nie opracowały swoich planów - przypomina J. Mikuła. Według niego, jest to "grube nieporozumienie". - Samorządy gminne trzeba zmusić do wykonania tych planów w ciągu 2-3 lat. Jeśli tego nie zrobią, powinny grozić sankcje - ograniczenie lub nawet odebranie dostępu do funduszy unijnych - proponuje wiceminister.

- Bez gminnych planów wszelkie koncepcje planistyczne tworzone na szczeblu centralnym nie będą realizowane - ocenia Jarosław Szanajca, prezes spółki Dom Development.

Szansa na niższe ceny

Brak miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego powoduje problemy branży budowlanej z pozyskiwaniem gruntów pod inwestycje i przyczynia się do wzrostu cen mieszkań i pozostałych nieruchomości. Dlatego nie ma co się dziwić, że pomysł na zmobilizowanie samorządów spodobał się ekspertom rynku nieruchomości i przedstawicielom branży. Jak podkreśla Maciej Dymkowski, dyrektor ds. rozwoju w RedNet Property Group (firmie monitorującej rynek nieruchomości), jego realizacja może spowodować wzrost liczby budowanych mieszkań, a przez to przyczynić się do zahamowania wzrostu cen. - Każdy pomysł, który zmusi gminy do opracowywania planów, jest dobry. W gminach, które przeznaczają grunty pod budownictwo mieszkaniowe i dbają o systematyczną ich podaż, ceny działek są zdecydowanie niższe i stabilne - podkreśla Aleksander Scheller, prezes Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama