Jak ustalił "Parkiet", Ministerstwo Budownictwa chce ułatwić polskim firmom zatrudnianie u nas pracowników z sąsiednich krajów, szczególnie z Ukrainy i Białorusi. Resort chce rozszerzenia listy zawodów, w których obcokrajowcy mogą podejmować u nas pracę bez uzyskiwania pozwolenia na zatrudnienie. Jak tłumaczy wiceminister budownictwa Elżbieta Janiszewska-Kuropatwa ułatwienia zawarte w obecnych przepisach nie obejmują branży budowlanej. Tymczasem do resortu budownictwa napływa coraz więcej sygnałów, że przedsiębiorcy nie radzą sobie z brakiem wykwalifikowanych pracowników. Polscy budowlańcy nie chcą pracować w kraju, bo o wiele więcej mogą zarobić na Zachodzie. Nawet stopniowe podwyżki płac nie przekonują ich do pracy w Polsce. Coraz częściej z tego powodu rodzime firmy mają problemy z terminową realizacją kontraktów.
Jest szansa, że plany ministerstwa jeszcze w tym roku zostaną wprowadzone w życie. Przedstawicielom branży pomysł się podoba. - Biorąc pod uwagę to, co stało się na krajowym rynku budowlanym po wejściu Polski do Unii Europejskiej, ten projekt można ocenić tylko pozytywnie. Nie mamy innego wyjścia, jak tylko sięgnąć po pracowników z zagranicy - mówi Edward Szwarc, wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa. - Otwarcie rynku dla pracowników ze Wschodu jest w tym momencie konieczne - uważa Roman Nowicki, prezes Kongresu Budownictwa Polskiego.