Resort budownictwa chce ułatwić polskim firmom budowlanym zatrudnianie pracowników zza wschodniej granicy - poprzez zatrudnianie przedsiębiorstw z tamtych stron. Ma to przyspieszyć m.in. budowę mieszkań. - Współpracujemy z ministerstwem pracy nad rozszerzeniem listy zawodów wymienionych w rozporządzeniu z 30 sierpnia 2006 r. o wykonywaniu pracy przez cudzoziemców bez konieczności uzyskania zezwolenia na pracę - mówi Elżbieta Janiszewska-Kuropatwa, wiceminister budownictwa. - Obecnie te przepisy nie obejmują branży budowlanej, a dostajemy coraz więcej sygnałów, że w Polsce zaczyna brakować wykwalifikowanych pracowników w tym sektorze - wyjaśnia.
Legalnie, nie "na czarno"
Ministerstwo chce, żeby polskie firmy same pozyskały pracowników zza wschodniej granicy. - Zawarcie kontraktu z zagranicznym przedsiębiorstwem budowlanym pozwoliłoby mu wykonywać roboty na terenie Polski. Wówczas pracownicy z sąsiednich krajów mogliby legalnie pracować u nas przez cały czas obowiązywania kontraktu - tłumaczy wiceminister. Zastosowanie podobnego rozwiązania umożliwiło polskim firmom wejście na rynek niemiecki.
Kiedy pomysł resortu mógłby zacząć funkcjonować? - Na razie przeprowadzamy wstępne konsultacje. Zwróciliśmy się z wnioskiem do izb gospodarczych, aby oszacowały one skalę niedoboru zatrudnienia. Staramy się, aby nowe regulacje mogły zacząć obowiązywać jeszcze w tym roku - mówi E. Janiszewska-Kuropatwa.
Pomysł jest dobry