Trzeci kwartał w opinii analityków przebiegał dwutorowo. Ich zdaniem, można wydzielić branże, dla których minione trzy miesiące były zdecydowanie udane, jak i te, które przyniosły inwestorom więcej rozczarowań niż powodów do radości.
Kredytowe żniwa w bankach
Z pewnością nie powinni czuć się zawiedzeni posiadacze akcji banków notowanych na warszawskiej giełdzie. Zdaniem analityków, zyski poszczególnych instytucji w III kwartale będą od 10 do 20 proc. lepsze niż w rekordowym, jak dotąd, 2005 roku. Zarówno z sygnałów docierających z samych spółek, jak i prognoz specjalistów wynika, że III kwartał dla wielu banków może się okazać rekordowy, jeśli chodzi o zyski.
Głównym czynnikiem wzrostu wyników instytucji finansowych jest utrzymujący się popyt na usługi w segmencie detalicznym, który napędza np. wolumen kredytów, a co za tym idzie i przychody banków. Na wysokim poziomie utrzymywała się przez cały kwartał sprzedaż kredytów hipotecznych, i to mimo obostrzeń (tzw. rekomendacja S), jakie z początkiem lipca wprowadził nadzór bankowy, by ograniczyć pożyczki walutowe.
Do dobrych wyników takich spółek jak: Pekao, BPH, PKO BP czy Bank Zachodni WBK inwestorzy zdążyli się już przyzwyczaić. Ostatni kwartał powinien także przynieść znaczącą poprawę wyników BRE Banku, który nie rozpieszczał inwestorów zyskami w poprzednich latach. Według średniej prognoz analityków, zysk netto banku kierowanego przez Sławomira Lachowskiego może być nawet o 80 procent lepszy niż przed rokiem.