Od 20 listopada akcje Pemugu, specjalizującego się w pracach dla górnictwa, będą notowane w systemie ciągłym. Obecnie papierami można handlować na fixingu.
Warto zauważyć, że spółka ma wciąż ujemne kapitały włas-ne, które wynoszą po I półroczu minus 5,93 mln zł. Rok temu ich wysokość była ponaddwukrotnie większa i wynosiła ponad 12 mln zł. - Chcemy jak najszybciej wykazać dodatnie kapitały. Wszystko wskazuje na to, że zrealizujemy nasz cel w przyszłym roku - tłumaczy Henryk Urbańczyk, prezes spółki.
Finansowe kłopoty Pemugu zakończyły się realizacją układu z wierzycielami. Producent sprzętu górniczego, zgodnie z postanowieniem sądu rejonowego z czerwca 2002 roku, ma uregulować dług w 20 kwartalnych ratach. - 13 rat już zapłaciliśmy, z czego część przed czasem. Chcę podkreślić, że dalsza realizacja układu jest niezagrożona - dodaje prezes.
Słowa prezesa potwierdzają wyniki finansowe. Pemug jest rentowny. Po pierwszych sześciu miesiącach firma na poziomie skonsolidowanym zarobiła na czysto 1,93 mln zł, przy 22,46 mln zł przychodów. W zeszłym roku odpowiednio 1,67 mln zł, przy 30,61 mln zł sprzedaży. - Nasz bieżący portfel zleceń o wartości 57 mln zł jest już praktycznie pełen. Liczba ta niebawem się zwiększy, bo jesteśmy blisko podpisania kolejnych umów - wyjaśnia H. Urbańczyk.
Prezes zwraca uwagę, że spółka mogłaby się rozwijać szybciej przy większej ilości gotówki. Chodzi o zwiększenie wiarygodności i opłacenie niezbędnych gwarancji przy realizowanych kontraktach. Czy w związku z tym spółka planuje w najbliższym czasie emisję akcji albo pozyskanie inwestora strategicznego? - Rozważamy różne warianty, ale na razie za wcześnie na komentarze - odpowiada prezes.