Wczoraj, późnym popołudniem miało się zebrać prezydium rady nadzorczej PZU. Obrady miały wyłonić zewnętrznego audytora, który zbada, czy dzięki specjalnie przygotowywanym informacjom holenderskie Eureko (ok. 33 proc. akcji PZU) było uprzywilejowane wobec pozostałych akcjonariuszy.
Holendrzy otrzymywali miesięczne raporty, dotyczące działalności PZU, których nie dostawał żaden inny udziałowiec. Pozwalała na to uchwała zarządu ubezpieczyciela, podjęta w 2004 r. Zawiesił ją Jaromir Netzel, obecny szef PZU.
Aleksander Chłopecki, szef rady ubezpieczyciela, zapowiadał niedawno, że w momencie wyboru audytora zrezygnuje z piastowanego stanowiska. Wczoraj nie udało nam się z nim skontaktować. Do późnego popołudnia rezygnacja Chłopeckiego nie dotarła jednak na biurko Wojciecha Jasińskigo, ministra skarbu.
Czy resort rozpatruje już nowe kandydatury na szefa rady, wczoraj nie udało nam się dowiedzieć. Kandydat na to stanowisko musi uzyskać akceptację obu głównych akcjonariuszy - Skarbu Państwa i Eureko.