- Po trzecim kwartale tego roku możemy ocenić działalność ustawodawczą parlamentu nieco lepiej niż w pierwszym półroczu - uważa Andrzej Arendarski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej. - Widać jednak, że posłowie za mało zajmują się gospodarką. Z 32 ustaw przyjętych przez Sejm od lipca do września, aż 15 nie miało z nią żadnego związku - dodaje.
"Barometr przyjazności legislacyjnej Sejmu" jest opracowywany przez ekspertów Krajowej Izby Gospodarczej co kwartał. Badany jest sposób głosowania poszczególnych partii politycznych na przyjmowane przez parlament ustawy. Ugrupowania mogą też zdobywać punkty za popieranie przepisów mających przyspieszyć rozwój polskiej gospodarki.
Analiza wyników za kolejne kwartały 2006 r. wskazuje, że wszystkie ugrupowania zasiadające w Sejmie otrzymują coraz lepsze oceny. - W największym stopniu swój potencjał parlamentarny wykorzystują do wspierania gospodarki PO, SLD i PSL - mówi Mieczysław Bąk, zastępca sekretarza generalnego KIG. - Gorsze oceny dostaje koalicja rządząca. W najmniejszym stopniu za gospodarką głosowała w III kwartale Samoobrona - wyjaśnia.
Wszystkie partie znajdujące się w Sejmie zostały ocenione dodatnio. Żadne ugrupowanie nie zostało uznane przez przedsiębiorców jako szkodliwe. Inaczej było w I kwartale. Wtedy na minusie byli wszyscy poza PO i SLD.
Co teraz spodobało się ekspertom KIG? - Pozytywnie możemy ocenić m.in. nowelizację ustawy o Narodowym Planie Rozwoju, zmianę ordynacji podatkowej i przepisy o biopaliwach - uważa A. Arendarski. - Nadal jednak nie znajdujemy w działalności ustawodawczej Sejmu tych ustaw, na które przedsiębiorcy czekają już od początku obecnej kadencji. Najważniejsze dla gospodarki jest m.in. uchwalenie nowelizacji ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, reforma finansów publicznych i uproszczenie podatków - stwierdza.