Reklama

Gazowe porozumienie

Rosja i Ukraina osiągnęły porozumienie w sprawie dostaw gazu. Ukraina zapłaci prawie o 2 mld USD więcej niż w tym roku

Publikacja: 25.10.2006 08:48

Kontrolowany przez rosyjskie państwo koncern Gazprom, największy na świecie eksporter gazu ziemnego, uzgodnił z Ukrainą warunki dostaw tego surowca w przyszłym roku. Ukraina zapłaci prawie 2 mld USD więcej niż w tym roku, ale porozumienie definitywnie kończy spór, który na początku stycznia br. doprowadził do zakręcenia kurka przez rosyjskiego monopolistę.

Ukraina będzie w 2007 r. płaciła po 130 dolarów za każde tysiąc metrów sześciennych gazu ziemnego dostarczanego przez Gazprom - poinformował wczoraj w Kijowie premier Wiktor Janukowycz na specjalnie zwołanej konferencji prasowej po jego spotkaniu z szefem rosyjskiego rządu Michaiłem Fradkowem. W tym roku cena ta wynosiła 95 USD. Porozumienie dotyczy sprzedaży 55 mld metrów sześciennych gazu, co przy uzgodnionej cenie oznacza przychód Gazpromu na poziomie 7,2 mld USD.

Gwarancja bezpieczeństwa

- Teraz możemy zapewnić naszych europejskich partnerów, że gwarantujemy dostawy gazu do krajów Unii Europejskiej i że nie będą one miały z tym żadnych kłopotów - powiedział premier Janukowycz. W trzech pierwszych dniach stycznia br. Rosja wstrzymała dostawy gazu do swojego partnera z dawnego Związku Radzieckiego, co spowodowało braki tego surowca w kilku krajach europejskich, między innymi w Polsce. Najbardziej przerwę w dostawach odczuły Węgry i Austria, bo w największym stopniu uzależnione są one od tego jednego źródła.

Rosja zakręciła kurek, gdyż Ukraina nie zgodziła się na podniesienie przez Gazprom cen gazu na 2006 r. aż czterokrotnie. Po gigantycznej awanturze na arenie międzynarodowej osiągnięto porozumienie 4 stycznia. Było ono typowym kompromisem. Ukraina godziła się w nim na podwyżki, Gazprom odstąpił od pierwotnych żądań. W tym roku Ukraina kupowała rosyjski gaz po 95 USD za tysiąc metrów sześciennych, prawie dwa razy drożej niż rok wcześniej. I właśnie ta wyższa cena w znacznej mierze przyczyniła się do osłabienia pozycji prezydenta Wiktora Juszczenki, bohatera pomarańczowej rewolucji. W marcowych wyborach parlamentarnych jego partia straciła poparcie i zajęła dopiero trzecie miejsce, z 13,9 proc. głosów.

Reklama
Reklama

Natomiast zyskał Wiktor Janukowycz. W 2004 r. przegrał z Juszczenką wybory prezydenckie, a w sierpniu tego roku został premierem po zwycięstwie jego partii w marcowych wyborach, w których uzyskała 32,1 proc. głosów.

Rozczarowanie Kijowa

Warunki wczorajszego porozumienia są jednak dla Ukrainy nieco gorsze niż oczekiwano. Przed ostatnią fazą rozmów władze w Kijowie nie kryły bowiem nadziei, że cena zostanie ustalona na trzy lata. Gazprom zgodził się tylko na rok. Przed podpisaniem następnej umowy Rosja będzie zatem uważnie obserwowała politykę rządu Janukowycza, i to nie tylko gospodarczą. Każde odstępstwo od linii Kremla może oznaczać kolejną podwyżkę cen gazu. Ukraina prawie 80 proc. zapotrzebowania na energię pokrywa importem, przede wszystkim z Rosji.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama