Zaufanie niemieckich przedsiębiorców niespodziewanie wzrosło w październiku po raz pierwszy od czerwca, kiedy to znajdowało się na poziomie najwyższym od 15 lat. Do poprawy nastrojów przyczynił się spadek cen ropy naftowej, co zwiększa możliwości rozwoju największej europejskiej gospodarki. Lepsze perspektywy zwiększenia zamówień eksportowych i wzrostu produkcji poprawiły też nastroje francuskich biznesmenów.
Wskaźnik obliczany przez monachijski instytut Ifo na podstawie ankiety przeprowadzanej wśród 7 tysięcy szefów spółek wzrósł do 105,3 pkt, ze 104,9 pkt we wrześniu. Ekonomiści spodziewali się spadku do 104,5 pkt. Krajowy urząd statystyczny Insee poinformował wczoraj, że jego indeks nastrojów wśród francuskich przedsiębiorców wzrósł w październiku do 108 pkt, ze 106 pkt po korekcie we wrześniu. Ekonomiści prognozowali, że wskaźnik ten wyniesie 107 pkt, tyle samo, ile pierwotnie szacowano dla września.
Główny indeks niemieckiej giełdy DAX zyskał 15 proc. od połowy lipca, kiedy to cena ropy naftowej biła rekordy. Od tego czasu cena ropy naftowej spadła prawie o jedną czwartą. Przy niższych kosztach energii zarówno niemieckim przedsiębiorcom, jak i konsumentom niewątpliwie łatwiej będzie poradzić sobie z rosnącymi stopami procentowymi, a także zapowiedzianą przez rząd Angeli Merkel podwyżką stawki VAT.
- Wyniki ankiety wskazują, że gospodarka nadal będzie stosunkowo szybko się rozwijać, mimo podniesienia stawki VAT od początku przyszłego roku - powiedział szef instytutu Ifo Hans-Werrner Sinn. Sześć czołowych niemieckich instytutów gospodarczych przewiduje, że tempo wzrostu w tym roku wyniesie 2,3 proc., najwięcej od sześciu lat, a w przyszłym wprawdzie spadnie do 1,4 proc., ale i tak będzie to drugi wynik w tym stuleciu.
Stanie się tak dlatego, że rozwój niemieckiej gospodarki oparty jest już nie tylko na eksporcie, jak w poprzednich latach. O jego dynamice w coraz większym stopniu decydują inwestycje i spadek bezrobocia. Drugi pod względem wielkości europejski przewoźnik lotniczy Lufthansa poinformował właśnie, że o 10 proc. zwiększy zatrudnienie na lotnisku w Monachium, bo koniunktura jest lepsza niż oczekiwano.