Reklama

Niemcy wprowadzą Mieszka na Wschód

Spółka cukiernicza ma za sobą świetny kwartał. A przed nią gwiazdkowe żniwa. Potem też będzie dobrze. Pomoże współpraca z Lambertzem

Publikacja: 27.10.2006 08:04

Mieszko pokazał dobre wyniki za III kwartał. Dla rynku to żadne zaskoczenie. Prezes spółki Marek Moczulski już wcześniej zapowiadał, że firma będzie miała czym się pochwalić. Inwestorzy od kilku sesji kupowali akcje spółki. W ciągu trzech dni podrożały o 13 proc. Wczoraj kosztowały 3,7 zł.

Upały nie zaszkodziły

Przychody Mieszka wzrosły w III kwartale o 13,5 proc. (w porównaniu z zeszłym rokiem), do 48,3 mln zł. Po dziewięciu miesiącach spółka sprzedała produkty o wartości 135,3 mln zł (wzrost o 6 proc.). Zysk operacyjny poprawił się o 70 proc., do 2,6 mln zł (narastająco wzrósł o połowę, do 5,4 mln zł). Firma wypracowała też 1 mln zł zysku netto (tyle samo ma po 9 miesiącach). W zeszłym roku było to odpowiednio 0,14 mln zł zysku i 0,6 mln zł straty.

- Najbardziej cieszy nas to, że mimo lipcowych upałów, zanotowaliśmy istotny wzrost sprzedaży - podkreśla Marek Moczulski. Zaznacza, że przychody spółki rosną szybciej niż wartość całej branży. Jej dynamikę szacuje się na ok. 5,4 proc., a wartość - na 4,6 mld zł. Prezes zwraca też uwagę, że udziały Mieszka w poszczególnych segmentach rynku rosną szybciej w ujęciu wartościowym niż ilościowym. - To znaczy, że umiemy zarabiać na naszej marce - dodaje.

Wzajemna dystrybucja

Reklama
Reklama

Mieszko rozwija sprzedaż. W tym celu zaczął współpracę z Lambertzem, jednym z największych niemieckich producentów pierników. Mieszko dystrybuuje wyroby niemieckiej firmy w kanale hurtowym w Polsce. Współpraca ruszyła na początku października. Z kolei w listopadzie Lambertz zacznie rozprowadzać wyroby Mieszka na Wschodzie, wykorzystując przy tym swoją sieć dystrybucji. Na pierwszy ogień pójdą państwa bałtyckie.

Z umowy zadowolone są obie strony. - Nasze wyroby nie są wobec siebie konkurencyjne - zauważa Marek Kretek z zarządu Lambertz Polonia. Ani niemiecka firma, ani Mieszko nie zdradzają, w jakim stopniu współpraca poprawi ich obroty. - Na pierwsze oceny przyjdzie czas za około pół roku - mówi M. Moczulski.

Zozole jeszcze zaskoczą

Zarząd Mieszka wciąż wprowadza na rynek nowe produkty. - Stanowią one 22 proc. naszej oferty. To dużo - zauważa M Moczulski. Za skuteczną uważa też strategię rozszerzania marki Zozole. Od maja, oprócz słodyczy, firmuje ona również napoje (licencję na produkcję ma Hoop). - W ciągu kilku miesięcy napoje zdobyły 9 proc. rynku - nie kryje zadowolenia prezes Mieszka. Zapowiada kolejne umowy. - Zozole jeszcze wszystkich zaskoczą - dodaje.

Prezes Marek Moczulski jest przekonany,

że tegoroczne wyniki

Reklama
Reklama

Mieszka będą

zdecydowanie lepsze

od zeszłorocznych.

Szczegółowych prognoz jednak

nie podaje.

Zapowiada,

Reklama
Reklama

że spółka

nadal będzie się rozwijać

organicznie. - Nie szukamy aktywnie firm do przejęcia - twierdzi.

Fot. Andrzej Cynka

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama