Jeśli Rada Polityki Pieniężnej nie zdecyduje się na podniesienie stóp procentowych, to w końcu 2008 r. inflacja zbliży się do 3,5 proc., czyli górnej granicy celu RPP - wynika z zaprezentowanej wczoraj w NBP najnowszej projekcji, przygotowanej przez analityków banku centralnego. Według ekspertów Narodowego Banku Polskiego, przy założeniu braku zmian stóp, na początku przyszłego roku inflacja przekroczy 2,5 proc. (czyli poziom optymalny, zdaniem RPP), a potem lekko spadnie. Pod koniec 2007 r. i przez cały 2008 r. będzie jednak rosnąć.

Najnowsza projekcja jest bardziej pesymistyczna niż poprzednia - przygotowana przed trzema miesiącami. Wówczas specjaliści z banku centralnego przewidywali, że - o ile nie będzie podwyżek stóp - to w końcu 2008 r. inflacja może przekroczyć 3 proc., ale nie będzie jeszcze się zbliżać do górnej granicy celu Rady Polityki Pieniężnej. Oczekiwania wzrostu inflacji "podnoszą" m.in. spodziewane podwyżki płac.

Nowa projekcja sygnalizuje więc, że RPP powinna już wkrótce zastanawiać się nad podniesieniem stóp procentowych. Z analizy NBP wynika jednak, że nawet duże podwyżki tylko w niewielkim stopniu zapobiegną przyspieszeniu wzrostu cen. Adam Czyżewski, dyrektor Departamentu Analiz Makroekonomicznych i Strukturalnych NBP, powiedział na spotkaniu z analitykami, że zaostrzenie polityki pieniężnej w skali, jakiej rynek oczekiwał pod koniec września (spodziewano się wtedy trzech-czterech podwyżek stóp o 75-100 punktów bazowych), skutkowałoby tym, że w ostatnim kwartale 2008 r. inflacja była niższa niż w projekcji o 0,2 pkt proc.

Zapytany przez ekonomistów bankowych, jaka powinna być skala podwyżek, by w końcu 2008 r. inflacja wynosiła 2,5 proc., Czyżewski odpowiedział, że nie wie i że tym razem RPP nie zgłaszała nawet zapotrzebowania na tego typu informację. Może to wskazywać, że członkowie RPP nie spieszą się z podwyżkami stóp. Na pewno żaden z nich nie proponował zaostrzenia polityki pieniężnej między czerwcem a sierpniem. Wskazuje na to opublikowany wczoraj "Raport o inflacji", w którym napisano, że w tych trzech miesiącach członkowie rady "nie zgłosili wniosków, które byłyby przedmiotem głosowania".