Druga pod względem wielkości europejska spółka telefoniczna, France Telecom (FT), w minionym kwartale zwiększyła przychody o 8,9 proc. Tak znaczny przyrost był możliwy dzięki przejęciu hiszpańskiego operatora telefonii komórkowej Amena.

Przychody w ciągu trzech miesięcy zakończonych 30 września wzrosły do 13,07 mld euro, z 12 mld w takim samym okresie przed rokiem. Zysk EBITDA (operacyjny powiększony o amortyzację) zwiększył się o 3,5 proc., do 4,88 mld euro.

Prezes FT Gervais Pellissier przyznał na wczorajszej konferencji prasowej, że spółce nie uda się zrealizować planowanego na ten rok wzrostu sprzedaży o 2 proc. bez akwizycji. W skali całego roku francuski koncern odnotuje bowiem spadek przychodów z tradycyjnej telefonii stacjonarnej, a usługi bezprzewodowe na rozwiniętych rynkach zachodnich przeżywają stagnację. Przychody sieci Orange we Francji wzrosły w minionym kwartale o 1 proc., a w Wielkiej Brytanii spadły o 0,1 proc. Łączne przychody z telefonii komórkowej wzrosły jednak we France Telecom aż o 20,4 proc., do czego walnie przyczynił się wynik w Polsce, gdzie odnotowano wzrost sprzedaży o 22,7 proc. W innych krajach też wynik był dobry, bo o 14,1 proc. lepszy niż przed rokiem. Wynik osiągnięty w Polsce to 7 proc. sprzedaży całej spółki w telefonii komórkowej.

W telefonii stacjonarnej udział Telekomunikacji Polskiej w przychodach France Telecom wynosił w III kwartale 13,2 proc. Ale w tym segmencie wyniki spółki na naszym rynku były gorsze niż gdzie indziej. Łączne przychody w tym segmencie wzrosły o 0,2 proc., do 5,62 mld euro, a w Polsce spadły o 4,6 proc., do 0,74 mld euro. Liczba abonentów zmniejszyła się o 3,9 proc.

Bloomberg