Reklama

Wezwanie CEDC nie powiedzie się

Posiadacze akcji Polmosu Białystok nie są zadowoleni z ceny, jaką w wezwaniu oferuje CEDC. Chętnie staliby się udziałowcami połączonych spółek

Publikacja: 28.10.2006 07:24

Jest bardzo wątpliwe, by wezwanie ogłoszone przez dominującego udziałowca Polmosu Białystok powiodło się. CEDC kontroluje prawie 66 proc. kapitału zakładowego białostockiej gorzelni, chce skupić pozostałe walory i wycofać firmę z GPW. Mniejszościowi akcjonariusze nie są zadowoleni z oferowanej im ceny 85,25 zł za walor. Uważają, że producent Żubrówki powinien być wyceniony znacznie wyżej. Rok temu, gdy CEDC kupowało akcje od Skarbu Państwa płaciło 146,5 zł za walor. Mniejszościowi akcjonariusze twierdzą, że od tamtej pory finanse i perspektywy firmy poprawiły się. Polmos zdołał odbudować sprzedaż i ustabilizować ją na poziomie ponad 1,1 mld zł rocznie. Widoczny jest wzrost rentowności: marża operacyjna w latach 2003-2006 zwiększyła się o ponad 44 proc., podczas gdy marża netto o ponad 60 proc. Zdaniem ekspertów Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych (SII) wskaźniki pokazują, że spółka notowana jest ze sporym dyskontem nie tylko w stosunku do średniej dla branży spożywczej, ale również w porównaniu z podobnymi firmami (patrz tabelka). Ich zdaniem, przyjmując wyłącznie wielkości wskaźników P/S (cena do sprzedaży) oraz P/E (cena do zysku), akcja Polmosu Białystok powinna być wyceniana na 120-125 zł. Biorąc pod uwagę również P/BV (cena do wartości księgowej) i następnie licząc prostą średnią ze wszystkich wskaźników dostalibyśmy ok. 97 zł za akcję.

Drobni akcjonariusze

organizują się

SII już organizuje drobnych udziałowców spółki. - Mamy poparcie ok. 7 proc. akcjonariatu - mówi Jarosław Dominiak, prezes SII. Mali akcjonariusze będą postulować, by CEDC zrezygnowało ze skupu papierów Polmosu Białystok, a zamiast tego dokonało wymiany akcji tej spółki na swoje po rynkowym parytecie. Spółka notowana na Nasdaq, kontrolowana przez Williama Careya, ma zamiar zadebiutować na warszawskiej giełdzie w najbliższych miesiącach. - Nie widzę powodu, by na fuzji z Polmosem Białystok miał skorzystać tylko największy akcjonariusz - uważa J. Dominiak. Jego zdaniem, tak właśnie będzie, jeżeli wezwanie powiedzie się. CEDC zapłaciłoby stosunkowo niedużo za akcje Polmosu, a później kierowałoby własne walory do tych samych inwestorów, ale po zapewne wyższej cenie. SII zwraca też uwagę, że Polmos posiada prawie 123 mln zł gotówki, co odpowiada prawie 12 proc. jego kapitalizacji. Informuje, że istnieje ryzyko, iż CEDC wykorzystując swoją pozycję w spółce użyje tych pieniędzy do refinansowania wykupu akcjonariuszy mniejszościowych.

Ceny wezwania nie akceptują także inwestorzy instytucjonalni, którzy - według naszych informacji - mają razem około 10 proc. akcji Polmosu Białystok. Oni również woleliby zachować walory, a w przyszłości stać się współwłaścicielami połączonych firm.

Reklama
Reklama

Będzie nadzwyczajne walne

Z naszych ustaleń wynika, że posiadacze co najmniej 17 proc. akcji Polmosu Białystok nie chcą się ich pozbywać. To wystarczy, by zwołać nadzwyczajne walne zgromadzenie. - Chcemy się zorganizować, wystąpić o zwołanie NWZA i powołać biegłego rewidenta ds. szczególnych - mówi J. Dominiak. Miałby on zbadać, w jaki sposób giełdowa spółka komunikuje się z akcjonariuszami mniejszościowymi. Zdaniem wielu małych udziałowców, Polmos nie udostępnia istotnych danych. Przynajmniej od czasu, gdy większość w spółce zdobył amerykański inwestor. Na przykład nic nie wiadomo o parametrach umów zawartych między producentem wódki a CEDC, które jest największym dystrybutorem jego produktów.

Dominująca

pozycja CEDC

Na polskim rynku wódki liderem jest CEDC. Poprzez Bolsa i Polmos Białystok ma około 32 proc. rynku. Kontroluje takie marki, jak Absolwent (najlepiej sprzedająca się czysta wódka w kraju), Żubrówka, Bols.

Cena z wezwania bez premiiPrzez rok obecności Polmosu Białystok na GPW, akcje tej spółki nigdy nie zbliżyły się do ceny, jaką zapłaciło CEDC za

Reklama
Reklama

61-proc. pakiet Skarbowi Państwa (146,5 zł). Maksymalny kurs przekroczył nieco 90 zł. Zdaniem niektórych inwestorów, jest to wynikiem słabej płynności papierów. Piątkowy kurs zamk-nięcia - 84 zł - jest bliski ceny oferowanej w wezwaniu. Tuż przed jego ogłoszeniem walory kosztowały poniżej 84 zł.

Premii za przejęcie pełnej kontroli nad spółką prawie nie ma.

Komentarze

Tomasz Kaczmarek

Doradca inwestycyjny w DM BZ WBK

Wymiana akcji byłaby

Reklama
Reklama

bardziej opłacalna i tańsza

Cena w wezwaniu nie odbiega znacząco od wartości fundamentalnej Polmosu Białystok. Tym bardziej że perspektywy dla tej branży nie są

dobre, prawdopodobnie czeka ją stagnacja. Rewident do spraw szczególnych raczej nie znajdzie w spółce nieprawidłowości. Cel wejścia CEDC

na GPW, a więc pozyskanie pieniędzy na spłatę kredytu zaciągniętego na wykup akcjonariuszy mniejszościowych Polmosu jest kontrowersyjny.

Wymiana walorów między Polmosem i CEDC byłaby bardziej opłacalna

Reklama
Reklama

dla akcjonariuszy firmy z Białegostoku.

Jarosław Dominiak

Prezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych

Polityka informacyjna w tej

firmie właściwie nie istnieje

Reklama
Reklama

Nie mamy żadnych wątpliwości, że od momentu przejęcia kontroli nad Polmosem Białystok CEDC ograniczyło dostęp do informacji inwestorom mniejszościowym. Polityka informacyjna w tej firmie właściwie nie istnieje. Jej brak sprawia, że drobni akcjonariusze nie mają pewności, czy na przykład nie dochodzi do transferowania zysków itp. Ponadto CEDC odmówiło wprowadzenia do rady Polmosu przedstawiciela inwestorów mniejszościowych. Uważamy, że cena, którą zaproponowało w wezwaniu, jest stanowczo za niska. Dlatego między innymi chcemy powołać rewidenta od spraw szczególnych, aby zrobił rzeczywistą wycenę spółki. Potrzebne jest do tego 5 proc. kapitału zakładowego.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama