Jest bardzo wątpliwe, by wezwanie ogłoszone przez dominującego udziałowca Polmosu Białystok powiodło się. CEDC kontroluje prawie 66 proc. kapitału zakładowego białostockiej gorzelni, chce skupić pozostałe walory i wycofać firmę z GPW. Mniejszościowi akcjonariusze nie są zadowoleni z oferowanej im ceny 85,25 zł za walor. Uważają, że producent Żubrówki powinien być wyceniony znacznie wyżej. Rok temu, gdy CEDC kupowało akcje od Skarbu Państwa płaciło 146,5 zł za walor. Mniejszościowi akcjonariusze twierdzą, że od tamtej pory finanse i perspektywy firmy poprawiły się. Polmos zdołał odbudować sprzedaż i ustabilizować ją na poziomie ponad 1,1 mld zł rocznie. Widoczny jest wzrost rentowności: marża operacyjna w latach 2003-2006 zwiększyła się o ponad 44 proc., podczas gdy marża netto o ponad 60 proc. Zdaniem ekspertów Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych (SII) wskaźniki pokazują, że spółka notowana jest ze sporym dyskontem nie tylko w stosunku do średniej dla branży spożywczej, ale również w porównaniu z podobnymi firmami (patrz tabelka). Ich zdaniem, przyjmując wyłącznie wielkości wskaźników P/S (cena do sprzedaży) oraz P/E (cena do zysku), akcja Polmosu Białystok powinna być wyceniana na 120-125 zł. Biorąc pod uwagę również P/BV (cena do wartości księgowej) i następnie licząc prostą średnią ze wszystkich wskaźników dostalibyśmy ok. 97 zł za akcję.
Drobni akcjonariusze
organizują się
SII już organizuje drobnych udziałowców spółki. - Mamy poparcie ok. 7 proc. akcjonariatu - mówi Jarosław Dominiak, prezes SII. Mali akcjonariusze będą postulować, by CEDC zrezygnowało ze skupu papierów Polmosu Białystok, a zamiast tego dokonało wymiany akcji tej spółki na swoje po rynkowym parytecie. Spółka notowana na Nasdaq, kontrolowana przez Williama Careya, ma zamiar zadebiutować na warszawskiej giełdzie w najbliższych miesiącach. - Nie widzę powodu, by na fuzji z Polmosem Białystok miał skorzystać tylko największy akcjonariusz - uważa J. Dominiak. Jego zdaniem, tak właśnie będzie, jeżeli wezwanie powiedzie się. CEDC zapłaciłoby stosunkowo niedużo za akcje Polmosu, a później kierowałoby własne walory do tych samych inwestorów, ale po zapewne wyższej cenie. SII zwraca też uwagę, że Polmos posiada prawie 123 mln zł gotówki, co odpowiada prawie 12 proc. jego kapitalizacji. Informuje, że istnieje ryzyko, iż CEDC wykorzystując swoją pozycję w spółce użyje tych pieniędzy do refinansowania wykupu akcjonariuszy mniejszościowych.
Ceny wezwania nie akceptują także inwestorzy instytucjonalni, którzy - według naszych informacji - mają razem około 10 proc. akcji Polmosu Białystok. Oni również woleliby zachować walory, a w przyszłości stać się współwłaścicielami połączonych firm.