Drembo, właściciel Koszalińskiego Przedsiębiorstwa Przemysłu Drzewnego, nie ma już kontroli nad spółką. Sąd orzekł, że nie może on głosować w oparciu o swoje akcje. Bezprawnie przekroczył wcześniej próg 50 proc. głosów. Pozwał go za to NFI Octava, który ma 6 proc. kapitału KPPD.
Zarząd notowanej na CeTO spółki twierdzi, że nie ma jeszcze pomysłu, jak wybrnąć z tej sytuacji. Jeśli nie podejmie żadnego działania, akcjonariusze mniejszościowi będą mogli przejąć władzę. Mogą np. zwołać zgromadzenie i zmienić radę nadzorczą. Co na to mniejszościowi akcjonariusze? - Chcemy sprzedać akcje KPPD - twierdzi Piotr Rymaszewski, pełnomocnik NFI Octava, Podkreśla jednak, że dużo zależy od Drembo. - Jeśli inwestor chce odzyskać kontrolę nad spółką, musi umożliwić innym korzystne z niej wyjście - wyjaśnia. Oznacza to, że fundusz domaga się wezwania. - Jeśli nie, Drembo nie będzie miało władzy - dodaje P. Rymaszewski.
49,99 procent.
Tyle akcji KPPD ma dziś Drembo. Nie dają mu one jednak prawa głosu. Taka jest
prawomocna decyzja sądu.