Większość zarządzających z TFI i OFE uważa, że małe i średnie firmy, choć już wysoko wyceniane, nadal pozostaną motorem wzrostu warszawskiej giełdy. - Przeprowadzone w USA badanie pokazało, że małe spółki zachowują się znacznie lepiej niż duże w 100-letnim okresie. Jeszcze 10 lat temu reguła ta w Polsce nie sprawdzała się - mówi Grzegorz Szymański, zarządzający BPH TFI.
Lepsze, bo mniejsze
Hossa małych i średnich przedsiębiorstw notowanych na warszawskiej giełdzie trwa już ponad trzy lata. MIDWIG i WIRR zaczęły piąć się w górę latem 2003 r. Od tego czasu największy przyrost - ponad 570 proc. - zanotował WIRR, indeks niewielkich firm. Wartość indeksu średniaków zwiększyła się o 260 proc. WIG20 wypada znacznie gorzej w tym okresie - zyskał nieco ponad 156 proc. Prawdziwy boom rozpoczął się w tym roku. Wzrost WIRR-u pięciokrotnie przebił przyrost indeksu największych spółek (odpowiednio: ponad 109 proc. i ponad 18 proc.).
W ślad za tymi notowaniami podążają stopy zwrotu funduszy inwestujących w firmy spoza WIG20. DWS Top-25 Małych Spółek, ING Średnich i Małych Spółek, Pioneer Małych i Średnich Spółek przyniosły uczestnikom najwyższe zyski od początku roku. Ale zbyt wysoki poziom ich aktywów skłonił TFI do zaprzestania sprzedaży jednostek. Za to nowe tego typu produkty cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Wciąż można wpłacić pieniądze do PKO/ CS Małych i Średnich Spółek oraz PZU Małych i Średnich Spółek. Z nowym funduszem startuje wkrótce także AIG TFI.
Muszą zrealizować obietnice