Wybory do Kongresu i wielu władz lokalnych, które odbędą się w USA już w następnym tygodniu (we wtorek 7 listopada), mogą doprowadzić do zasadniczej zmiany układu władzy w Stanach Zjednoczonych.
Jeśli wierzyć sondażom, po raz pierwszy od 12 lat kontrolę przynajmniej nad częścią parlamentu przejmą demokraci.
Polityka i rynek,
rynek i polityka
Zależność świata polityki i rynków kapitałowych jest w USA obustronna. To Kongres ma decydujący głos w sprawie budżetu i podatków, a więc także rynku rządowych obligacji. Zmiana władzy, zarówno w Białym Domu jak i na Kapitolu, może mieć przełożenie na giełdowe notowania wielu spółek. Powszechna jest opinia, że zwycięstwo republikanów powinno bardziej sprzyjać rynkowi inwestycyjnemu. I odwrotnie - rosnące ceny akcji na amerykańskich giełdach stanowią czynnik sprzyjający republikanom. Zależność tę potwierdzają także ekonomiści ankietowani przez dziennik "USA Today". Nie wszystko jednak jest aż tak oczywiste. Na przykład dobry stan gospodarki i spadające bezrobocie powinno stanowić czynnik sprzyjający rządzącym republikanom. Jednak to brak wzrostu realnych wynagrodzeń może okazać się jednym z głównych czynników, które przekonają klasę średnią w USA do oddania głosu na demokratów.