- Do 16 listopada gotowy będzie projekt porozumienia między Polskimi Sieciami Elektroenergetycznymi a spółką Lietuvos Energia. Chodzi o powołanie spółki do budowy mostu energetycznego między nami a Litwą - powiedział wiceminister gospodarki Tomasz Wilczak. - Firmy te zajmą się przygotowaniem szczegółowego projektu i organizacją finansowania dla budowy około 200 km linii Ełk-Aletusy - wyjaśnił.

Jeszcze w tym roku przedstawiciele polskiego Ministerstwa Gospodarki mówili, że budowa mostu elektroenergetycznego łączącego nas z Litwą ma małe szanse na realizację. Z przeprowadzonych wcześniej analiz wynikało, że to przedsięwzięcie Polsce się nie opłaci. Teraz jednak pojawiły się nowe okoliczności. Po pierwsze, budowa połączenia jest jednym z projektów, który zostanie dofinansowany przez Unię Europejską w ramach programu operacyjnego "Infrastruktura i środowisko". Po drugie, w lecie doszło do awarii krajowego systemu elektroenergetycznego, która obnażyła słaby stan polskiej sieci przesyłowej w północno-wschodnim regionie. W ramach działań niezbędnych do budowy linii Polska-Litwa będziemy mogli rozbudować swoją infrastrukturę.

- Most energetyczny będzie miał moc 1000 MW. Umożliwi on przesyłanie prądu w obie strony. Dlatego po rozbudowie elektrowni atomowej w Ignalinie będziemy mogli kupować energię elektryczną z Litwy. Jednak w razie potrzeby będzie również istniała możliwość jej eksportu - wyjaśnia T. Wilczak.

Koszt budowy połączenia szacowany jest na 400-600 mln euro. Zdaniem przedstawicieli resortu gospodarki, powstanie on nie wcześniej niż w 2013-2015 roku.