Reklama

Rosną ceny zbóż, CRB też w górę

Publikacja: 31.10.2006 08:19

Zwyżka cen surowców pochodzenia rolno-zwierzęcego spowodowała wzrost indeksu CRB, grupującego kontrakty na najpopularniejsze surowce z giełd w USA, do poziomu najwyższego od półtora miesiąca.

Indeks skoczył w piątek do 312,4 pkt, zyskując przez cały tydzień 2,2 proc. Rosły ceny we wszystkich grupach surowcowych, a najbardziej żywca i zbóż (średnio o 4,7 proc. i 3,7 proc.). Ceny kukurydzy i śruty sojowej znalazły się najwyżej od dwóch lat, ponieważ w USA właśnie nadeszły żniwa i wiele zależy od pogody, a ta nie była sprzyjająca. Niezależnie od tego część farmerów czekała ze zbiorami, licząc na dalszy wzrost notowań (ostatnie rekordy to 6,55 USD za buszel śruty sojowej i 3,35 USD za buszel kukurydzy w Chicago). Na oba zboża rośnie popyt, bo są wykorzystywane do produkcji bioetanolu, który robi furorę jako alternatywa dla drogiej benzyny. Przez ostatnie dni sporo zarobili też inwestorzy, którzy postawili na wzrost cen żywca, a także cukru, kawy czy kakao (towary z grupy CRB Livestock i CRB Softs).

Ceny surowców, które jeszcze niedawno znajdowały się najniżej od zeszłego roku, mogą wkrótce znów zdecydowanie się piąć. Według prognoz analityków banku Barclays, drożeć mogą ropa naftowa i metale, ponieważ będą niedostatki po stronie podaży.

W przyszłym roku za baryłkę ropy w USA, ostatnio

notowanej po ok. 60 USD, trzeba będzie płacić średnio 76,6 USD (poprzednie prognozy to 64,7 USD).

Reklama
Reklama

Zdecydowanie droższe będą nikiel i cynk. Wczoraj

CRB tracił ok. 0,7 proc. i wynosił 309,8 pkt.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama