Reklama

Rosja stanie na czele gazowego OPEC?

Rosyjski parlamentarzysta powiązany z Gazpromem przygotowuje projekt gazowego kartelu, który może kontrolować nawet 50 proc. globalnego rynku

Publikacja: 02.11.2006 07:51

W rosyjskim parlamencie powstał projekt utworzenia organizacji zrzeszającej byłe republiki ZSRR i kontrolującej tamtejsze rynki gazu. Autorzy planu przewidują również włączenie do sojuszu Iranu, pod warunkiem że ten rozwiąże problemy związane z programem budowy broni jądrowej. W efekcie w rękach tej struktury znalazłoby się 50 proc. światowych zasobów błękitnego paliwa.

Pozarządowe w rękach

państwa

Projekt kontroli branży gazowej oficjalnie zakłada zrzeszenie pozarządowych organizacji działających w branży gazowniczej z Rosji, Białorusi, Kazachstanu, Uzbekistanu, Tadżykistanu, Turkmenistanu, Ukrainy i Mołdawii w strukturę zwaną w skrócie MANNGO. Przymiotnik "pozarządowy" to jednak iluzja, gdyż RGO (rosyjskie stowarzyszenie branżowe), organizacja, która ma stać się głównym ogniwem integrującym poszczególne kraje, zrzesza 97 proc. rosyjskich przedsiębiorstw wydobywających gaz. Te zaś w zdecydowanej większości kontrolowane są przez państwo.

MANNGO miałoby za zadanie uczestniczyć w ustalaniu cen gazu, brać udział w eksploatacji i modernizacji gazociągów i terminali oraz współuczestniczyć w zarządzaniu aktywami przedsiębiorstw zajmujących się wydobyciem oraz transportem surowca. Zdaniem specjalistów, organizacja działałaby na zasadach kartelu - niektórzy eksperci skłonni są nawet porównywać ją do naftowego OPEC. Rosja i Iran to wiodący producenci błękitnego paliwa, posiadający zarazem jedne z największych na świecie zapasów surowca. Dodając do tego potencjał środkowoazjatyckich republik, organizacja mogłaby dyktować warunki na światowym rynku gazu.

Reklama
Reklama

Na przekór Europie

Walerij Jazew, deputowany do parlamentu oraz autor projektu, nie ukrywa, że MANNGO jest odpowiedzią na zbliżenie energetyczne pomiędzy Francją a Niemcami. - Po tym, jak niemiecka kanclerz Angela Merkel i francuski prezydent Jacques Chirac zażądali od Rosji podpisania Karty Energetycznej, rozkład sił na globalnym gazowym rynku zmienił się diametralnie - uważa Jazew. Inicjator przedsięwzięcia zapewnia też, że idee popiera również prezydent Władimir Putin.

Plan utworzenia gazowego OPEC nieprzypadkowo pojawił się w momencie, gdy amerykańska administracja zaczęła w surowym tonie wypowiadać się o rosnącej energetycznej zależności Europy od Kremla. Specjaliści zgodnie podkreślają, że organizacja powstanie tylko wówczas, jeśli sfinansuje ją Gazprom. Władze koncernu nie komentują wypowiedzi Jazewa.

Wtyka Gazpromu

w parlamencie

Autor projektu nie jest jednak szeregowym parlamentarzystą. Walerij Jazew to przewodniczący parlamentarnej komisji ds. energetyki. Był inicjatorem wprowadzenia prawnego monopolu dla Gazpromu na eksport gazu i jest uważany za głównego lobbystę interesów państwowego koncernu w Dumie. Eksperci nazywają go nawet "członkiem rady nadzorczej Gazpromu w parlamencie".

Reklama
Reklama

Zdaniem analityków, bliskie więzi parlamentarzysty z zarządem gazowego monopolisty mogą znacząco przyczynić się do powstania kartelu gazowego niektórych republik byłego ZSRR.

"Kommiersant"

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama