Reklama

We frankach niekoniecznie drożej

Podobnie jak w strefie euro, polityka pieniężna banku Szwajcarii będzie miała charakter restrykcyjny

Publikacja: 02.11.2006 08:28

Od grudnia 2005 roku narodowy bank Szwajcarii podniósł dolną i górną granicę przedziału wahań dla stopy procentowej trzymiesięcznych depozytów oferowanych na rynku międzybankowym dla franka szwajcarskiego o 100 punktów bazowych. Środek tego przedziału znajduje się obecnie na poziomie 1,75 procent. Podstawą do ustalania oprocentowania kredytów hipotecznych we franku szwajcarskim jest rosnący w ostatnim czasie sześciomiesięczny LIBOR CHF, na podstawie którego można wnioskować o kształtowaniu się oczekiwań co do wysokości stopy procentowej. Koszt kredytu może zwiększać się dodatkowo w wyniku aprecjacji franka względem złotego, co jest konsekwencją podwyżek stóp procentowych w Szwajcarii. Czy należy się liczyć z tym, że kredyty we frankach szwajcarskich będą dalej drożały?

Stopy procentowe w Szwajcarii wykazują silną korelację ze stopami w strefie euro. Zdaniem wielu członków banku centralnego strefy euro, realne stopy procentowe są na zbyt niskim poziomie. Europejski Bank Centralny zapowiada dalsze podwyżki oprocentowania i wycofywanie się z akomodacyjnej polityki monetarnej. Co więcej, jak podkreśla prezes EBC Jean-Claude Trichet, gospodarka Eurolandu charakteryzuje się obecnie szybkim wzrostem gospodarczym oraz dobrymi perspektywami rozwoju w najbliższych miesiącach. Zwraca on uwagę na wiele zagrożeń inflacyjnych. Rosnąca podaż pieniądza spowodowana wzmożonym zainteresowaniem kredytami, zwiększenie popytu wewnętrznego wywołane malejącymi cenami ropy naftowej i surowców oraz możliwość wystąpienia presji płacowej są czynnikami mogącymi przełożyć się na wzrost dynamiki cen towarów i usług konsumpcyjnych. "Jastrzębie" nastawienie władz monetarnych strefy euro z pewnością przełoży się na podwyżkę stóp procentowych w grudniu br. Czy w grudniu nastąpi zatem kolejny wzrost oprocentowania również w Szwajcarii?

Można zaryzykować stwierdzenie, że jest to niemal pewne. Ostatnie miesiące wskazują na wzrost inflacji w Szwajcarii. Wrześniowa projekcja banku centralnego pokazuje, że wzrost cen zacznie przyspieszać od drugiego kwartału przyszłego roku. Celem narodowego banku Szwajcarii jest utrzymywanie inflacji na poziomie nieco poniżej 2 procent. Chociaż na razie nie widać zagrożenia dla tego celu (inflacja w sierpniu br. wyniosła 1,5 procenta), to należy się spodziewać, że podobnie jak w strefie euro, polityka pieniężna centralnego banku Szwajcarii będzie miała charakter restrykcyjny. Jest to spowodowane bardziej chęcią utrzymania siły franka szwajcarskiego do euro niż koniecznością zwalczania zbyt wysokiej inflacji. Spodziewane jest utrzymanie się wzrostu gospodarczego na wysokim poziomie. Ostatnia projekcja podnosi dynamikę PKB w br. w stosunku do zakładanej wcześniej, mimo uwzględnienia oczekiwanego ochłodzenia koniunktury w Stanach Zjednoczonych. Grudniowa podwyżka, częściowo zdyskontowana już przez rynek finansowy, nie powinna zaszkodzić dobrej kondycji szwajcarskiej gospodarki.

Nie powinniśmy jednak oczekiwać, że w wyniku polityki prowadzonej przez bank Szwajcarii złoty straci znacznie na wartości w stosunku do franka szwajcarskiego. Należy się spodziewać, że będzie wręcz przeciwnie. To właśnie polska waluta ma obecnie większy potencjał do umacniania. Gospodarka ma bardzo dobre perspektywy wzrostu. Aprecjacyjny trend złotego powinien być wspierany od przyszłego roku zaostrzeniem polityki pieniężnej Narodowego Banku Polskiego. Złotemu pomagał będzie również napływ pieniędzy z Unii Europejskiej. Jedynym zagrożeniem dla naszej waluty jest brak stabilizacji na scenie politycznej.

Możliwe, że w najbliższych miesiącach koszty kredytu nieznacznie wzrosną. Jednak już w połowie przyszłego roku wartości sześciomiesięcznego LIBOR CHF mogą zacząć odzwierciedlać oczekiwania na obniżki stóp procentowych w Szwajcarii, co w konsekwencji przełoży się na stopniowe obniżanie kosztów kredytów hipotecznych. Co więcej, od przyszłego roku złoty powinien zacząć zyskiwać w stosunku do franka, o ile czynniki polityczne nie przeważą sprzyjających aprecjacji polskiej waluty czynników makroekonomicznych.

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama