Prezes Central European Distribution Corporation (CEDC) William Carey mówi, że bezpodstawne są zarzuty pod adresem CEDC stawiane przez graczy giełdowych, których reprezentuje Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. SII twierdzi między innymi, że zebrało udziałowców kontrolujących w sumie około 8 proc. kapitału Polmosu Białystok, którzy nie są zadowoleni z wyceny akcji tej spółki i oferty złożonej w wezwaniu przez głównego akcjonariusza - CEDC (kontroluje prawie 66 proc. kapitału zakładowego; daje 85,25 zł za walor). - Przede wszystkim stwierdzenie, że "znaczna liczba inwestorów indywidualnych oraz instytucje finansowe nie są zadowolone z oferty", nie zostało do tej pory potwierdzone - mówi w rozmowie z "Parkietem" William Carey. Do tej pory do CEDC czy Polmosu Białystok nie zgłosił się nikt z oficjalnym protestem w sprawie ceny wezwania. Prezes Carey podejrzewa, że dane wskazujące na zaniżoną wycenę, które przedstawiło SII, przygotował niezadowolony mniejszościowy udziałowiec, który nie reprezentuje dużej liczby inwestorów.
Szef spółki notowanej na Nasdaq twierdzi, że cena zaproponowana przez CEDC wynika z rynkowej wyceny akcji Polmosu Białystok. Uwzględnia ponad 6-procentową premię w stosunku do ceny emisyjnej akcji Polmosu Białystok w maju 2005 r. Dlatego większościowy akcjonariusz uważa, że jego oferta jest uczciwa.
W ocenie prezesa CEDC, uzasadnienia nie mają też zarzuty SII o niewłaściwej polityce informacyjnej Polmosu Białystok. Szczególnie nie zmieniła się ona od momentu przejęcia większościowego pakietu akcji przez CEDC. Dominujący udziałowiec nie ma też możliwości czerpania nieuzasadnionych korzyści ze współpracy z Polmosem Białystok lub transferu zysków, co sugerowało Stowarzyszenie. Wszelkie relacje między obiema firmami szczegółowo reguluje umowa prywatyzacyjna. W październiku, na wniosek Ministerstwa Skarbu Państwa, przeprowadzono audyt - zbadano przestrzeganie zapisów umowy. Nie wykryto żadnych uchybień. Dlatego powołanie rewidenta ds. szczególnych, czego chce SII, nie ma - zdaniem Williama Careya - większego sensu.
Prezes Carey zaznacza, że nawet gdyby nie udało mu się wykupić pozostałych udziałowców Polmosu Białystok, i tak wprowadzi CEDC na warszawski parkiet. Debiut może się odbyć jeszcze w tym roku. Pieniądze uzyskane od polskich inwestorów, które miały posłużyć do przejęcia w całości gorzelni z Białegostoku, będą przeznaczone na inne akwizycje.