Reklama

Nordea Bank Polska chce szybko rosnąć

W przyszłym roku bank należący do skandynawskiej grupy finansowej znacząco podniesie fundusze własne. Na razie myśli, jak to zrobić

Publikacja: 07.11.2006 06:44

Nordea Bank Polska planuje, że w przyszłym roku podniesie fundusze własne. W połowie br. kapitały banku wynosiły 540 mln zł (raport za III kw. bank opublikuje za tydzień). - Zadbać o zwiększenie kapitału nakazuje nam dynamicznie rosnąca akcja kredytowa - tłumaczy prezes Włodzimierz Kiciński. Według prezesa, potrzebna bankowi kwota to "kilkaset milionów". - To nie tak dużo, jeśli wziąć pod uwagę rozwój skali działania - dodaje szef NoBP.

30 proc. wzrostu

W połowie br. należności polskiego banku od klientów wynosiły 4,6 mld zł i były o 30 proc. większe niż rok wcześniej. Współczynnik wypłacalności obniżył się do 10,9 proc., z 12,6 proc. rok wcześniej. Minimum wymagane przez nadzór bankowy to 8 proc.

- W tej chwili zastanawiamy się nad formą, w jakiej ma nastąpić podniesienie kapitału. Rozważamy różne opcje. Takie, które byłyby korzystne dla samego banku, ale też stwarzałyby możliwości dla grupy Nordea - mówi W. Kiciński. Nordea jest posiadaczem prawie 99 proc. akcji swojej polskiej filii.

Sieć się powiększy

Reklama
Reklama

Na przyszły rok bank planuje rozwój sieci placówek. W tej chwili ma 44 oddziały (do końca grudnia ich liczba ma się zwiększyć do 53). W 2007 r. przybędzie ich jeszcze kilkadziesiąt - dokładnych planów prezes NoBP nie ujawnia. - To będą małe placówki detaliczne, które zamierzamy budować w największych miastach - mówi. Do takich inwestycji wystarczają generowane przez bank zyski. W pierwszej połowie br. NoBP zarobił na czysto 23,6 mln zł.

Miliard hipotek

Nordea, podobnie jak zdecydowana większość banków, w coraz większym stopniu nastawia się na obsługę klientów detalicznych. W tej chwili bank ma ponad 50 tys. aktywnych rachunków oszczędnościowo-rozliczeniowych. Do tego dochodzi kilkanaście tysięcy osób, które wzięły tam kredyt hipoteczny. Właśnie "hipoteki" mają być w przyszłym roku jednym ze sposobów na zwiększanie skali działania. - Planujemy sprzedaż kredytów mieszkaniowych o wartości ponad miliarda złotych. W tym roku wyniesie ona 700 mln zł, więc będziemy mieli kilkudziesięcioprocentowy wzrost - prognozuje Piotr Zawadzki, dyr. departamentu bankowości hipotecznej.

Nic nie jest wykluczone

Bank chce jednak rosnąć nie tylko na rynku kredytów hipotecznych. - Nie wykluczamy żadnej możliwości zwiększenia naszej pozycji - deklaruje W. Kiciński. Czy oznacza to, na przykład, że Nordea byłaby gotowa przejąć wystawiany wkrótce na sprzedaż "mini-BPH"? - O tym nie będziemy decydować my w Polsce, ale grupa - ucina szef polskiego banku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama