Rozmowy na temat wspólnych projektów, prowadzone przez giełdy w Tokio i Londynie, to kolejny dowód postźpującej konsolidacji światowego rynku kapitałowego. Choć tym razem przejźcie lub sojusz kapitałowy nie wchodzi w grź.

- Dyskutujemy na temat obszarów, w których giełdy mogłyby ze sobą kooperować - przekazał wczoraj John Wallace, rzecznik London Stock Exchange (LSE). Potwierdzili to także przedstawiciele Tokyo Stock Exchange (TSE). Współpraca miałaby polegać m.in. na wspólnym rozwijaniu elektronicznych systemów handlu czy wprowadzaniu na jedną z giełd akcji lub innych instrumentów finansowych, które już są notowane na drugiej. Dla TSE byłaby to także szansa na odbudowanie wizerunku, nadszarpniźtego w wyniku problemów z systemem transakcyjnym na przełomie zeszłego i tego roku.

Choć fuzje giełd są ostatnio modne (NYSE z Euronextem, Chicago Mercantile Exchange z Chicago Board of Trade), tym razem nie mówi siź o powiązaniach kapitałowych. Przeszkodą jest m.in. japońskie prawo, które zabrania przejmowania przez jednego inwestora ponad 50 proc. akcji operatorów lokalnych giełd. Niedawno tokijska giełda informowała, że szuka możliwości współpracy z amerykańską New York Stock Exchange. Ta ostatnia to najwiźkszy rynek akcji na świecie, z kapitalizacją notowanych spółek w wysokości 14,4 bln USD. Giełda w Tokio jest druga - obraca siź tam walorami spółek za 4,4 bln USD. Natomiast LSE, z kapitalizacją 3,4 bn USD, jest najwiźkszą giełdą akcji w Europie.

BBC News, Bloomberg