Poprawa sytuacji na rynkach naszego regionu oraz bezproblemowe wchłonięcie przez rynek podaży akcji pracowniczych PKOBP przyczyniły się do wczorajszych wzrostów indeksów na warszawskiej giełdzie. Początek sesji na akcjach banku był zaskakująco senny, a podaży praktycznie nie było. W trakcie sesji zaczęły pojawiać się zlecenia sprzedaży, które spokojnie i bez żadnych nagłych ruchów cen były zbierane przez utrzymujący się duży popyt. Czynnik ryzyka został więc zniwelowany, a pomagający polskiemu rynkowi dynamicznie rosnący BUX dodatkowo spotęgował działania kupujących na innych dużych spółkach. Kolejną sesję po publikacji raportu kwartalnego drożała TP (wczorajsze 23,48 zł to najwyższe zamknięcie od ponad pięciu miesięcy), silne były również inne duże banki oraz KGHM. Systematycznie uzupełniany popyt na akcjach PKOBP (przy ograniczonej podaży - wolumen obrotu wyniósł niecałe 8 mln sztuk, podczas gdy
w rękach pracowników znajduje się 105 mln akcji) oraz dobre
nastroje na rynkach regionu
doprowadziły do byczej końcówki sesji i do zamknięcia w okolicach maksimów (kontrakty terminowe na WIG20 +2,7 proc., indeks +2,2 proc.).
W przeciwieństwie do ostatnich tygodni, tym razem rynek rósł szeroko. Nowy rekord WIG nie jest spowodowany ponadprzeciętnymi wzrostami spółek małych i średnich, ale stabilnym popytem dużych inwestorów na akcjach największych przedsiębiorstw, co dobrze rokuje na kolejne sesje. Z 20 spółek wchodzących w skład WIG20 poszły wczoraj w górę notowania szesnastu, w tym sześciu przynajmniej o 3 proc.