Trwająca od trzech lat globalna hossa pozwoliła przyzwoicie zarobić za oceanem tylko w 2003 roku. Benchmark dla USA wyliczany przez MSCI w 2003 roku wzrósł o 26,8 proc., ale w 2004 i w 2005 zwiększył się już tylko o 8,8 i 3,8 proc. Dla porównania indeks MSCI dla strefy euro wzrósł w ubiegłym roku o ok. 21 proc., a dla rynków wschodzących o 31,5 proc. (stopy zwrotu w lokalnej walucie).
W 2006 r. sytuacja zmieniała się. Ceny akcji w USA, zwłaszcza dużych spółek, wyraźnie ruszyły w górę. Od początku roku benchmark obliczany przez MSCI dla USA wzrósł o ok. 10 proc. W tym samym czasie na znacznie bardziej ryzykownych rynkach wschodzących można było zarobić niewiele więcej - 13,8 proc. Wzrost cen amerykańskich obligacji oraz perspektywy obniżek stóp procentowych w 2007 r. spowodowały, że dolar przestał się osłabiać względem najważniejszych walut, co zmniejsza ryzyko kursowe inwestycji w aktywa wyrażone w tej walucie.
Growth czy value?
Wzrost cen akcji na Wall Street wpłynął na poprawę wyników funduszy w nie inwestujących. MLIIF US Basic Value Fund zarządzany przez BlackRock Merrill Lynch Investment Managers zyskał od początku roku 16,6 proc., Jyske Invest US Equity Fund wzrósł o 11,9 proc.
Na rynku amerykańskim rysuje się wyraźny podział między funduszami inwestującymi w spółki typu "growth" i "value". Fundusze skupiające się na spółkach typu "value" notują zdecydowanie lepsze wyniki od funduszy "growth". Spółki wzrostowe ("growth") charakteryzują się wysokimi wskaźnikami P/E (cena do zysku akcję), nie wypłacają dywidend, ale szybko zwiększają swoje zyski. Zwykle w portfelu funduszy "growth" znajdują się walory spółek z branży IT. Przykładowo trzy największe pozycje w portfelu MLIIF US Growth Fund zajmują tuzy światowej branży IT - Cisco, IBM oraz Oracle. Jednak spółki komputerowe i medyczne nie cieszyły się uznaniem inwestorów ani w ostatnich latach, ani w ostatnich miesiącach. Dlatego wyniki funduszy typu "growth", wbrew nazwie, należą do najsłabszych spośród funduszy lokujących w akcje amerykańskie. Wspomniany wcześniej MLIIF US Growth Fund od początku roku zarobił tylko 3,35 proc.