Kruszwica dawno nie cieszyła się wśród inwestorów taką popularnością. Kurs jej akcji wzrósł przy sporych obrotach o 16 proc. w ostatnich dwóch tygodniach. Gracze najpierw kupowali papiery, przewidując dobre wyniki kwartalne. Po ukazaniu się korzystnego raportu kontynuowali zakupy.
Władze Kruszwicy najbardziej cieszą się ze wzrostu sprzedaży. W III kwartale poprawiła się o ponad połowę, do 196 mln zł. Motorem wzrostu były oleje butelkowane. - Największy wzrost w stosunku do zeszłego roku nastąpił w grupie olejów, które oferujemy pod markami własnymi sieci handlowych - mówi Rafał Wadlewski, dyrektor ds. marketingu w Kruszwicy. Jeszcze lepiej wyglądają zyski. Na poziomie operacyjnym i netto zwiększyły się dziesięciokrotnie, odpowiednio do 14,5 i 12 mln zł. - Na poprawę rentowności wpłynęła niższa cena nasion rzepaku - wyjaśnia R. Wadlewski. Spółka zaopatruje się w nie zawsze w lipcu i sierpniu. Utworzone w ten sposób zapasy starczają jej do końca III kwartału następnego roku. Nasiona, które kupiła w zeszłym roku, były relatywnie tanie. Dzięki temu obniżyła koszty produkcji.
W tym roku jednak cena surowca skoczyła o około 10 proc. - Będzie to widoczne w raporcie za IV kwartał - zapowiada R. Wadlewski. Narastająco po dziewięciu miesiącach Kruszwica sprzedała już produkty o wartości 554 mln zł, a na czysto zarobiła 36 mln zł. A przed nią okres świąteczny, który należy do najlepszych w roku. Można więc przypuszczać, że wyniki za cały 2006 r. będą zdecydowanie lepsze od zeszłorocznych. Spółka zarobiła wtedy 26 mln zł, przy obrotach równych 661 mln zł. Dla inwestorów wyższe zarobki mogą oznaczać wyższą dywidendę. Kruszwica wypłaca ją od dwóch lat. W tym roku przeznaczyła na ten cel cały zysk netto wypracowany w 2005 roku. Wczoraj wypłaciła uprawnionym 4,65 zł na akcję.
Kruszwica łączy się właśnie z trzema innymi firmami tłuszczowymi: Ewico, Olvit i Olvit-Pro. Zgodzili się już na to ich właściciele. W przyszłym tygodniu na NWZA zatwierdzą to również akcjonariusze Kruszwicy.