Reklama

Czeskie deja vu: rząd znów ten sam

Prezydent Vaclav Klaus powierzył Mirkowi Topolankowi misję tworzenia rządu. Wszystko wskazuje na to, że koalicja będzie taka sama jak ostatnio. Korona trzyma się mocno, a giełda idzie w górę

Publikacja: 09.11.2006 07:58

Lider Obywatelskiej Partii Demokratycznej (ODS) dostał jeszcze jedną szansę, po tym jak jego gabinet 3 października nie dostał wotum zaufania. Topolanek, który stoi na czele najliczniejszej partii w czeskim parlamencie, może mieć jednak trudności ze stworzeniem stabilnej koalicji. Czeska Partia Socjaldemokratyczna (CSSD) odrzuciła propozycję prezydenta, zgodnie z którą miał powstać gabinet złożony z wszystkich pięciu największych partii (poza komunistami z KSCM).

Lider CSSD Jiri Paroubek zaznacza, że jest gotowy do rozmów z Obywatelską Partią Demokratyczną, ale wejście do koalicji tworzonej przez ten klub razem z Zielonymi i Unią Chrześcijańskich Demokratów - Czechosłowacką Partią Ludową (KDU - CSL) jest wykluczone. Polityk jest jednak gotów poprzeć mniejszościowy gabinet, który najprawdopodobniej powstanie. Głosy socjalistów na pewno się przydadzą, bo nowy rząd musi jeszcze uzyskać wotum zaufania. Jeżeli to się nie uda, pozostanie jedno podejście do stworzenia rządu - potem już tylko przyspieszone wybory.

Rynek spokojny

Mimo że nowy rząd najprawdopodobniej nie przyniesie Czechom stabilności politycznej, to waluta naszych południowych sąsiadów osłabiła się tylko o 0,2 proc. - mniej niż w innych krajach regionu (złoty stracił w stosunku do euro 0,3 proc., a forint 0,5 proc.).

Praska giełda, w przeciwieństwie do warszawskiej, dała nieco zarobić inwestorom. Indeks PX zyskał wczoraj 0,1 proc., podczas gdy polski WIG spadł o 0,5 proc.

Reklama
Reklama

Według analityków banku BNP Paribas, rynki były mało przewidywalne, bo "inwestorzy są niekonsekwentni i patrzą na gospodarki wschodzące jako na całość" i nie dostrzegają różnic pomiędzy krajami.

Przeciętne dane makro

Tempo wzrostu cen w październiku było najniższe od 17 miesięcy. Inflacja wyniosła 1,3 proc. i była o 1,4 pkt proc. niższa niż miesiąc wcześniej. Cel inflacyjny na ten rok to 3 proc. - Powolny wzrost cen oznacza, że Bank Centralny nie podniesie stóp procentowych - mówi Gerhard Lechner, ekonomista wiedeńskiego Raiffeisen Centrobanku. - Kurs korony w wyniku takiej decyzji może ucierpieć - dodaje. Coraz więcej Czechów znajduje pracę. W ostatnim miesiącu bezrobocie spadło do 7,4 proc. i było o 0,4 pkt proc. niższe niż we wrześniu. - Październik jest tradycyjnie najlepszym miesiącem na rynku pracy. Kwitną prace sezonowe, a absolwenci, którzy w czerwcu skończyli szkoły, znajdują zatrudnienie - mówi Pavel Sobisek, analityk HVB.

Budownictwo wciąż się rozwija, ale już nie w takim tempie jak do tej pory. W październiku produkcja branży podniosła się o 4,1 proc. w skali roku, podczas gdy miesiąc wcześniej wzrost był o ponad połowę szybszy. Zdaniem BNP Paribas, to sygnał, że gospodarka traci impet.

Jeszcze nieopublikowany projekt strategii wejścia do strefy euro, do którego dotarła agencja Bloomberga, zakłada, że Czechy spełnią kryteria konwergencji dopiero za trzy lata, co oznacza, że przyjmą euro najszybciej w 2011 r. Zgodnie z dokumentem, deficyt budżetowy w przyszłym roku wyniesie 4 proc. PKB, by dopiero w 2009 r. spaść do 3 proc.

Bloomberg, CTK

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama