Ponad 3,6 proc. potaniały w czwartek akcje ABG Ster-Projektu. Na koniec dnia kosztowały 6,94 zł - najmniej od czerwca 2005 r. Inwestorzy pozbywali się papierów informatycznej spółki w reakcji na korektę planów finansowych na 2007 r. Firma zarobi 21 mln zł netto zamiast obiecywanych wcześniej 27,3 mln zł. Przychody ze sprzedaży wyniosą 235 mln zł wobec 317 mln zł. Na poziomie grupy (oprócz spółki matki tworzą ją jeszcze trzy inne podmioty) wyniki będą nieco lepsze. - Nasza spółka zależna DRQ powinna dołożyć ok. 25 mln zł przychodów i 4-5 mln zł zysku netto - wskazał Karol Cieślak, wiceprezes ABG Ster-Projektu odpowiedzialny za finanse spółki. Po trzech kwartałach obroty ABG Ster-Projektu wynoszą 188 mln zł, a zysk netto 13 mln zł. Na poziomie grupy było to odpowiednio 207 mln zł i 16 mln zł.
- Nasza działalność jest skoncentrowana na sektorze publicznym, na którym, co powszechnie wiadomo, panuje zastój - tłumaczył K. Cieślak. Główną przyczyną niewypełnienia planów sprzedaży jest brak rozstrzygnięć w dużych przetargach na dostawy komputerów dla szkół. Giełdowa spółka brała w konkursach aktywny udział. Wyraźnie gorsze wyniki w pozycji zysku operacyjnego i netto to, jak mówił K. Cieślak, efekt opóźnień w podpisywaniu kontraktów na produkcję oprogramowania na zamówienie dla instytucji i agencji rządowych. - Zakładaliśmy, że uda nam się parafować umowy na ok. 50 mln zł. Część konkursów została już nawet rozstrzygnięta, ale kontrakty nie są podpisywane - wskazał wiceprezes informatycznej firmy.
Przedstawiciel ABG Ster-Projektu zwrócił uwagę, że równocześnie spółka musi ponosić spore koszty związane z utrzymaniem w gotowości zespołów pracowników, którzy mają realizować "przesuwane" zlecenia. - Nie możemy redukować załogi, bo nagle może okazać się, że rynek się odblokuje, a my nie będziemy na to przygotowani - mówił K. Cieślak.
Jego zdaniem, mimo że ABG Ster-Projekt zarobi sporo mniej, niż obiecywał na początku roku, spółka nie zmieni polityki dywidendowej. - Jako zarząd deklarowaliśmy, że wypłacimy udziałowcom do 30 proc. zysku. Nie spodziewam się, żebyśmy mieli weryfikować założenia - stwierdził. To oznacza, że na konta akcjonariuszy trafi co najwyżej 6 mln zł zamiast obiecywanych wcześniej 8 mln zł.