Spółka córka Raiffeisen Zentralbanku w III kwartale miała 250 milionów euro zysku, niemal trzy razy więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Dokładnie takiego wyniku spodziewali się analitycy, jednak akcje banku staniały wczoraj o 3,3 proc.

Raiffeisen International, który jest już obecny w czternastu krajach Europy Środkowo-Wschodniej, w tym u nas, jest zadowolony z wyników polskich oddziałów, jednak na razie koncentruje się na rynkach położonych na wschód od granicy UE. - Szczególnie dobrze zarobiliśmy w Rosji - mówi "Parkietowi" Andreas Ecker-Nakamura, rzecznik prasowy wiedeńskiej spółki. W Rosji, gdzie Austriacy działają za pośrednictwem Impexbanku, są największym zagranicznym graczem w branży. - Ponieważ ryzyko działalności jest tam stosunkowo wysokie, marża też jest odpowiednia. Podobnie jest na Ukrainie, gdzie jesteśmy właścicielem Raiffeisen Banku Aval - mówi Ecker. Perspektywa ponadprzeciętnych zysków kusi Raiffeisena, bo bank działa nawet w tak niestabilnych rejonach, jak Albania, gdzie Austriacy mają 50 proc. rynku, czy Kosowo.

Wiedeńska spółka na przejęcia tylko w Rosji i na Ukrainie wydała już ok. 1,2 mld euro i na tym raczej się nie skończy. Nie tak dawno Raiffeisen przeznaczył 130 mln euro na czeski internetowy eBanka. - Nie wykluczamy dalszych zakupów, jednak teraz przede wszystkim stawiamy na rozwój wewnętrzny - zaznacza Ecker.