Od grudnia kupujący kosmetyki i stare auta z zagranicy zapłacą mniej. Wicepremier i minister finansów Zyta Gilowska podpisała w piątek rozporządzenie, które znosi 10-proc. akcyzę na wyroby kosmetyczne oraz zrównuje stawki podatku płaconego przy pierwszej rejestracji pojazdów. Do tej pory od starszych aut fiskus pobierał wyższą akcyzę - nawet do 65 proc. ich wartości. Teraz wszyscy kierowcy zapłacą 13,6 proc. ceny lub 3,1 proc., jeżeli pojemność silnika jest mniejsza niż dwa litry.

Polska była ostatnim krajem Unii Europejskiej stosującym akcyzę na kosmetyki. Budżet straci na zmianie 100 mln zł.

Zróżnicowanie podatku od aut przeczyło z kolei unijnej zasadzie swobodnego przepływu towarów. Rozwiązaniem miała być nowa taksa ekologiczna. Posłowie opóźniają jednak prace nad projektem. MF przyznaje, że zrównanie stawek to rozwiązanie tymczasowe, do momentu przyjęcia ustawy o podatku ekologicznym. Budżet straci na nim 200 mln zł.

Ubytki pokryją dodatkowe dochody po planowanym wzroście podatku od wyrobów tytoniowych (1,2 mld zł) i paliw (1,3 mld zł). Akcyza na benzynę ma wzrosnąć o 25 gr, do dawnego poziomu 1,57 zł/l. MF ocenia jednak, że cena w detalu zwiększy się tylko o 2- gr. Resort liczy, że rafinerie obniżą marże.

Z. Gilowska przyznała, że planowanego zrównania stawek akcyzy na olej opałowy i napędowy należy oczekiwać dopiero w II połowie 2007 r., z nadejściem kolejnego sezonu grzewczego. Sejm nie uchwalił bowiem ustawy o rekompensatach. Na razie nie będzie też podwyżek akcyzy na piwo i autogaz.