Reklama

Polmos Białystok po 117 złotych?

Mniejszościowi akcjonariusze Polmosu Białystok chcą zablokować wycofanie spółki z warszawskiej giełdy

Publikacja: 14.11.2006 06:27

Jarosław Dominiak, prezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych, twierdzi, że ma poparcie akcjonariuszy dysponujących ok. 10 proc. kapitału Polmosu Białystok (PB). Jego zdaniem, przynajmniej oni nie odpowiedzą na wezwanie CEDC. Amerykański inwestor chce skupić walory po 85,25 zł (wczoraj kurs wyniósł 85 zł). Wśród niezadowolonych są zarówno inwestorzy indywidualni, jak i finansowi. Ci ostatni stanowią większość, choć SII nie zdradza na razie, jakie to instytucje. Dominiak przyznał przy tym, że wyliczenia, które przedstawiało SII, dotyczące wyceny PB (przedział 97-125 zł za akcję) zostały zrobione przez instytucje zaangażowane w spółce. Na razie SII nie otrzymało żadnych pełnomocnictw reprezentowania inwestorów przed CEDC. -Będziemy się o nie starać, gdy już ustalimy strategię działania. Na razie chcieliśmy zorientować się, na jak duże poparcie możemy liczyć - dodaje Dominiak.

Główne cele mniejszości

- Chcemy, żeby nastąpiła wymiana akcji PB na walory CEDC, które wejdzie niebawem na warszawską giełdę. Chcemy, żeby ta wymiana odbyła się na rynku regulowanym, po rynkowo ustalonym parytecie - tłumaczy Dominiak. Gdyby wymiana nie była jednak możliwa, na co wskazywał w wywiadzie z "Parkietem" William Carey, prezes CEDC, wówczas mniejszość będzie chciała uzyskać lepszą cenę za odsprzedanie akcji.

Dominiak przyznaje, że mniejszościowi udziałowcy mogą czuć się zagrożeni perspektywą wycofania PB z giełdy i dlatego zdecydują się na sprzedaż papierów po 85,25 zł. Zapewnia, że SII będzie chciało zablokować wycofanie firmy z GPW.

Aby CEDC mogło wycofać akcje producenta wódki, musi mieć 4/5 głosów poparcia dla tej decyzji na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy. CEDC kontroluje obecnie 65,98 proc. kapitału zakładowego. Dodatkowo ponad 6 proc. akcji znajduje się w rękach pracowników Polmosu, którzy biorąc pod uwagę fakt, że wynegocjowali bardzo dobry pakiet socjalny, raczej nie zagłosują przeciw inwestorowi strategicznemu. - Z 27 proc. akcji znajdujących się w wolnym obrocie musimy zebrać przynajmniej 18 proc. poparcia, by być pewnym, że nie dojdzie do przegłosowania uchwały o wycofaniu Polmosu z GPW - mówi Dominiak. Wszystko zależy od tego, o ile CEDC zwiększy stan posiadania po zakończeniu wezwania (trwa do 24 listopada).

Reklama
Reklama

DM BZ WBK:

kurs będzie rósł

Tymczasem analityk DM BZ WBK Tomasz Kaczmarek w raporcie z 7 listopada zmienił prognozę kursu PB. Ocenia, że w perspektywie 12 miesięcy cena akcji może sięgnąć około 117 zł. Ekspert zauważył bardzo dobre wyniki spółki za III kw. Ocenia, że zysk netto na koniec 2006 r. wyniesie 82,2 mln zł, przy 1,18 mld zł przychodów. Podkreśla, że od przyszłego roku PB powinien zacząć wypłacanie dywidendy. Do tej pory było to niemożliwe, bo spółka przed prywatyzacją przeznaczyła ponad 200 mln zł na wykup akcji własnych w celu umorzenia i w księgach pojawiła się "wirtualna" strata z lat ubiegłych. Do pokrycia pozostało jeszcze 44,3 mln zł, więc z zysku za 2006 r. spółka będzie mogła wypłacić nawet 3,2 zł na akcję. W kolejnych latach T. Kaczmarek oczekuje wyższych dywidend.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama