Reklama

Kiepskie sondaże a sprawa polska

Osoby obstawiające wynik wyborów u bukmacherów ryzykują własne pieniądze. To sprzyja celności prognoz

Publikacja: 15.11.2006 07:20

Skoro echa kampanii samorządowej jeszcze nie przeminęły, warto pozostać chwilę przy tematach wyborczych. Ponieważ stawka w wyborach jest zazwyczaj dosyć wysoka, nic dziwnego, że kandydaci oraz społeczeństwo próbują przewidzieć wynik głosowania, z uwagą analizując wyniki sondaży. Biorąc pod uwagę, że polskie doświadczenia z tego typu badaniami są dosyć krótkie i sięgają zaledwie kilkunastu lat, można przyjrzeć się sposobowi, w jaki przewidywane są wyniki elekcji w demokracjach o dłuższej historii. W końcu skoro mamy się uczyć, to najlepiej na cudzych błędach.

Na uwagę zasługują między innymi badania przeprowadzone przez profesorów Leigha i Wolfersa, którzy porównywali skuteczność różnych metod przewidywania wyników wyborów w Australii. Podobnie jak w Polsce, sondaże opinii publicznej okazały się tam niezbyt skutecznym źródłem prognoz wyborczych. Wskazania poszczególnych instytutów badawczych różniły się między sobą nie tylko co do przewidywanego wyniku poszczególnych partii, ale również odnośnie do tego, która z partii zwycięży. Wyniki sondaży potrafiły się znacznie zmieniać w bardzo krótkim czasie, a skalę ich wahań trudno byłoby racjonalnie wytłumaczyć jakimikolwiek wydarzeniami politycznymi.

Oczywiście, badania ankietowe to niejedyna możliwość przewidywania rezultatu wyborów. Na tle sondaży zaskakująco dobrze wypadają metody bazujące na modelach, uzależniających wynik partii rządzącej od bieżącej sytuacji gospodarczej. Ta koncepcja oparta jest na założeniu, że sposób głosowania wyborców jest w dużym stopniu uzależniony od sposobu, w jaki postrzegają oni kandydujących polityków (a można przyjąć, że niskie bezrobocie lub szybki wzrost gospodarczy powodują, że sprawująca władzę partia zyskuje w oczach wyborców). Niewątpliwie wadą tej metody jest to, że opiera się ona wyłącznie na danych ekonomicznych, a abstrahuje, na przykład, od sposobu prowadzenia kampanii wyborczej. W przypadku Polski oznaczałoby, że stosowana metoda nie wzięłaby pod uwagę osławionych reklam z lodówką lub też doniesień o skandalach politycznych. Choćby z tego względu, trudno sobie wyobrazić jej stosowanie na dużą skalę. Z drugiej strony, warto zauważyć, że mimo swych wad, metoda ta okazała się (przynajmniej w Australii) skuteczniejsza od sondaży.

Niezbyt budującą, choć z pewnością ciekawą konstatacją powinno być to, że najlepszym sposobem na przewidywanie wyniku wyborów w Australii okazały się notowania bukmacherów. Otóż, niektóre firmy działające na rynku zakładów sportowych oferują możliwość obstawiania nie tylko wyniku meczy piłki nożnej, lecz także zwycięzcy wyścigu wyborczego. Jak się okazuje, otrzymane w ten sposób oceny szans na zwycięstwo poszczególnych partii były w Australii zaskakująco zbliżone do ostatecznego wyniku głosowania. Co więcej, notowania zakładów bukmacherskich bardzo szybko reagowały na wszelkie informacje, które mogły zaważyć na rezultacie wyborów.

Jakby tego było mało, zmienność tych notowań była znacznie mniejsza niż zmienność wyników sondaży, i w przeciwieństwie do tych ostatnich, mogła być racjonalnie wytłumaczona wydarzeniami na scenie politycznej. Najwidoczniej fakt, że osoby obstawiające wynik wyborów ryzykowały własne pieniądze, sprzyjał celności prognoz.

Reklama
Reklama

Oczywiście, nikt racjonalnie myślący nie zrezygnuje z analizowania badań opinii publicznej. Warto jednak pamiętać, że niezbyt przyjemne doświadczenia z wynikami sondaży nie są wyłącznie naszą domeną i choćby dlatego powinny być one interpretowane bardzo ostrożnie. Jest jeszcze jeden pozytywny wniosek płynący z tych badań. Nareszcie osoby odwiedzające bukmachera mogą powiedzieć, że wypełniają swój obywatelski obowiązek.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama