Rozszerzenie produkcji o nowe rodzaje skrobi, wejście na rynek biopaliw i stopniowe wycofywanie się z produkcji piwa - to pomysły zarządu łomżyńskiej spółki na najbliższe pięć lat
Nareszcie wiadomo, w jakim kierunku pójdzie rozwój Pepeesu. Nowy zarząd spółki przedstawił wczoraj długo oczekiwaną strategię rozwoju na lata 2007-2011. Zakłada ona przede wszystkim rozwój przetwórstwa skrobi. Poza utrzymaniem dotychczasowej produkcji skrobi ziemniaczanej spółka zajmie się przerobem zbóż i wytwarzaniem wysoko przetworzonych skrobi modyfikowanych. Andrzej Kiełczewski, prezes Pepeesu, twierdzi, że rozszerzenie produkcji to konieczność, bo na rynku skrobi ziemniaczanej obowiązują dość restrykcyjne limity unijne. Do tego, tak jak w tym roku z powodu suszy, pojawiają się problemy ze zdobyciem wystarczającej ilości surowca. - Dywersyfikacja jest konieczna - tłumaczy Kiełczewski. Dlatego łomżyńska firma ma również zamiar rozpocząć produkcję bioetanolu, czyli komponentu do biopaliw. Dzięki zmianie struktury produkcji i sprzedaży spółka ma w 2009 r. zwiększyć przychody do prawie 130 mln zł.
Będą inwestycje
W związku z nowymi planami Pepees wybuduje fabrykę skrobi zbożowej, dział produkcji skrobi modyfikowanych i instalację do biopaliw. Łącznie na te inwestycje, które zrealizuje do 2009 r., chce wydać 70 mln zł. Skąd weźmie pieniądze? - Spółka nie ma obecnie praktycznie żadnych zobowiązań finansowych, poza niewielkimi ratami leasingowymi. Dlatego jesteśmy spokojni o dostępność kredytów - wyjaśnia Wojciech Faszczewski, członek rady nadzorczej i jeden z głównych akcjonariuszy. Przedsiębiorstwo zamierza także skorzystać ze środków unijnych. Na razie wyklucza nową emisję akcji.
Browar Łomża na GPW,