Na wczorajszym spotkaniu ambasadorów państw UE w Brukseli Polska podtrzymała swój sprzeciw wobec przyjęcia unijnego mandatu na negocjacje nowego porozumienia z Rosją. Obecne obowiązuje do listopada 2007 r. Nowe miałoby objąć całe spektrum stosunków unijno-rosyjskich.
Polska jest jedynym krajem, który blokuje przyjęcie mandatu. Aby negocjacje nowego globalnego porozumienia UE-Rosja mogły się rozpocząć, potrzebna jest jednomyślna zgoda wszystkich członków Unii. Dlaczego minister spraw zagranicznych Anna Fotyga podtrzymuje sprzeciw? Polska oczekuje od Rosji "politycznego sygnału" w sprawie zniesienia restrykcji handlowych nałożonych w listopadzie ubiegłego roku na nasze mięso i artykuły rolne. Polska dyplomacja chce również, by podczas negocjacji nowego porozumienia wciąż domagać się od Moskwy ratyfikacji Europejskiej Karty Energetycznej i podpisania protokołu tranzytowego. Dokumenty te dałyby europejskim inwestorom dostęp do rosyjskich rynków i surowców na zasadach przejrzystości i wzajemności.
Unia Europejska podkreśla, że rozumie polskie problemy, ale chce jak najszybciej rozpocząć negocjacje ze strategicznym partnerem, jakim jest Rosja. Rozmowy miałyby się rozpocząć już 24 listopada na szczycie UE-Rosja w Helsinkach. W przypadku gdy do zawarcia nowego porozumienia nie dojdzie, automatycznie zostanie przedłużone stare.
PAP