Reklama

Jedna trzecia Budopolu pod skrzydłami Ganta

Giełdowy deweloper przejmie kontrolę nad prawie 31 proc. akcji wrocławskiej spółki. W przyszłym roku Budopol pomoże w realizacji dużych inwestycji

Publikacja: 17.11.2006 06:05

Nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy Ganta zadecyduje 5 grudnia o podwyższeniu kapitału, związanym z przejęciem części akcji Budopolu Wrocław - giełdowej firmy budowlanej.

Bezpośredni zakup

Gant zapowiedział przejęcie kontroli nad Budopolem na początku października. Pierwotnie - pośrednio przez wchłonięcie firmy Mostostal Export Dom, która jest właścicielem 7,92 mln (60,9 proc.) akcji Budopolu. W zamian miał wyemitować dla udziałowców MED - Elżbiety Sjoeblom i Krzysztofa Kosiorka - nowe akcje. W projektach uchwał na grudniowe walne zgromadzenie mowa o podwyższeniu kapitału na ten cel (2 mln walorów Ganta serii G za 100 proc. udziałów MED). Jednak uchwała nie zostanie podjęta, ponieważ Gant przejmie walory Budopolu bezpośrednio. Należący do MED pakiet zostanie wniesiony do giełdowego dewelopera w formie aportu. Gant w zamian wyda 1,5 mln akcji serii G.

Wezwania nie będzie

Kiedy Gant podpisywał porozumienie w sprawie wchłonięcia MED, nie zdradzał, jaki pakiet Budopolu docelowo obejmie. Nie był znany termin sfinalizowania transakcji. Tymczasem na MED wciąż ciąży obowiązek ogłoszenia wezwania na 5,1 proc. akcji Budopolu (latem firma objęła nową emisję akcji i przekroczyła próg 33 proc. głosów). Jeśli tego nie zrobi do 7 grudnia, będzie musiał sprzedać dużą część papierów i zmniejszyć zaangażowanie do 33 proc. głosów. Wiadomo już, że do wezwania nie dojdzie - NWZA Ganta odbędzie się bowiem 5 grudnia i wszystko wskazuje na to, że zgodzi się na aport. Przypomnijmy też, że cały czas trwa oferta publiczna Budopolu, w wyniku której kapitał spółki wzrośnie dwukrotnie i będzie się dzielił na 26 mln akcji. Prawdopodobnie MED nie kupił żadnej akcji (emisja jest z prawem poboru). Pakiet inwestora stopnieje więc do nieco ponad 30 proc. kapitału. Do 23 listopada nowe akcje zostaną przydzielone akcjonariuszom.

Reklama
Reklama

Ważniejsza jest przyszłość

Wygląda więc na to, że Gant będzie kontrolować nieco ponad 30 proc. "większego" Budopolu. Dariusz Małaszkiewicz, prezes Ganta, nie chce się wdawać w skomplikowane szczegóły operacji. - Nie musimy mieć pakietu większościowego, żeby kontrolować firmę. Przypominam też o powiązaniach na poziomie kierownictwa - prezes Budopolu Henryk Feliks jest członkiem zarządu Ganta - mówi D. Małaszkiewicz. - Najważniejsze, że przeżywający teraz kłopoty finansowe Budopol w przyszłym roku będzie już zupełnie inną spółką - dodaje.

Gant zdecydował się kupić Budopol, ponieważ współpracuje tylko z jedną firmą budowlaną, a to za mało, żeby realizować wszystkie zamierzone projekty. - Na przyszły rok przygotowujemy kilka dużych inwestycji. Obecnie rozważamy sposób finansowania rozwoju. W grę wchodzi nowa emisja akcji lub obligacji - mówi D. Małaszkiewicz. Prezes podkreśla, że działalność deweloperska Ganta (w grupie jest też firma handlująca walutami) rozwija się bardzo dynamicznie. Tegoroczna prognoza przychodów z tej działalności wzrosła z 30 mln zł do 35 mln zł, a zysk netto z 5,6 mln zł do nieco ponad 9 mln zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama