CEDC - inwestor strategiczny Polmosu Białystok - podwyższyło cenę w wezwaniu na akcje spółki zależnej z 85,25 zł do 91 zł. To efekt braku odzewu drobnych udziałowców na amerykańską ofertę. "Parkiet" pierwszy informował, że mniejszościowi akcjonariusze nie są skłonni do sprzedaży papierów po tak niskiej cenie. Reprezentujące ich interesy Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych domagało się na naszych łamach żeby CEDC podwyższyło ofertę. Szacowało, że walory mogą być warte 97-125 zł. Przede wszystkim chciało doprowadzić do wymiany akcji Polmosu na papiery CEDC. Amerykanie zapowiadają bowiem wkrótce debiut na GPW.
Nowa cena może być satysfakcjonująca dla części drobnych udziałowców. Potwierdza to Jarosław Dominiak, szef SII: - Po raz kolejny okazuje się, że jeżeli drobni akcjonariusze działają wspólnie, mogą dużo osiągnąć - mówi. Niektórzy analitycy uważają, że 91 zł nie odzwierciedla aktualnej wartości firmy. Szczególnie po dobrych wynikach za III kwartał. Powodzenie wezwania zależy teraz głównie od tego, czy odpowiedzą na nie inwestorzy instytucjonalni. Według naszych informacji, część z nich rozważa taką możliwość.
Wczoraj kurs Polmosu Białystok wzrósł o 3,8 proc., do 90 zł. Obroty przekroczyły 14 mln zł i były jednymi z największych podczas półtorarocznej obecności spółki na GPW.