WIG20 rozpoczął piątkowe notowania od spadków i na minusie dzień też zakończył, tracąc ostatecznie 0,74 proc. Wczorajszy spadek na pierwszy rzut oka nie burzy stosunkowo dobrych nastrojów "techników". Dzienna świeca z dłuższym dolnym cieniem testującym szeroką barierę popytową 3085-3100 pkt, jaka tworzy linia poprowadzona po dołkach z 14 czerwca i 3 października br., dołek z 2 listopada br. (3092,55) pkt oraz psychologiczny poziom 3100 pkt, to nie jest podażowy układ. Oczywiście, mogą niepokoić negatywne dywergencje na wskaźnikach czy też potwierdzona tygodniowa spadająca gwiazda. Jednak na razie to tylko ostrzeżenie. Teoretycznie spokojni mogą być też jeszcze pozostali gracze. Beztroski popyt na Wall Street, gdzie aktualnie leży klucz do dalszych zmian na GPW, sprawia, że niektórzy liczą na
wzrost w Warszawie.
Nadzieje na wzrost w kolejnych tygodniach mogą okazać się płonne. Z dwóch powodów. Rosnącego zagrożenia spadków cen ropy i miedzi, co odbiłoby się negatywnie na spółkach surowcowych. Jak również z uwagi na możliwą większą korektę na Wall Street. Ceny miedzi spadają od połowy października. Utrzymujące się obecnie silne sygnały sprzedaży na wykresie miedzi, sugerują możliwość spadków o jeszcze ponad 10 proc.
Zniżka o podobnej dynamice może też być udziałem ropy. Ceny tego surowca od 1,5-miesiąca stabilizują się wokół poziomu 60 dolarów. Wiele wskazuje na to, że niebawem może dojść do wybicia dołem z tej stabilizacji.
Większym zagrożeniem dla GPW niż spadki surowców jest ewentualna korekta na Wall Street. Amerykańskie indeksy od 4 miesięcy rosną, ignorując większość niekorzystnych danych. Nie da się jednak w nieskończoność oszukiwać rzeczywistości. Zwłaszcza że sytuacja powoli staje się podbramkowa. Coraz więcej sygnałów sugeruje bowiem zbliżającą się recesję. Chociażby opublikowane wczoraj dane o liczbie wydanych zezwoleń i rozpoczętych budów domów w USA. Na przestrzeni ostatniego roku zanotowały one spadek o 28 proc. i 27 proc. Podobną dynamikę dane te miały ostatnio na początku lat 90., gdy w USA rozpoczynała się recesja.