Reklama

Udział w rynku może wzrosnąć

Publikacja: 20.11.2006 09:08

Banki spółdzielcze mają szansę zwiększyć udział w sektorze bankowym do kilkunastu procent - uważa Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich. Jego zdaniem, może do tego dojść w następnym dziesięcioleciu, jeśli banki spółdzielcze będą w stanie zwiększyć zdolność do konkurowania. Teraz udział BS-ów w sektorze wynosi, w zależności od przyjętego kryterium, 6-8,5 proc.

Przedstawiciel ZBP brał udział w seminarium dotyczącym przyszłości bankowości spółdzielczej, zorganizowanym przez studentów warszawskiej Szkoły Głównej Handlowej.

- Nawet banki komercyjne zdają sobie sprawę z tego, że są takie obszary, w których jest miejsce dla banków spółdzielczych - przyznaje K. Pietraszkiewicz. - One muszą jednak rozwijać wspólne zaplecze technologiczne, podejmować wspólne działania marketingowe. Nie ma możliwości rozwoju każdego banku spółdzielczego z osobna - dodaje.

K. Pietraszkiewicz przypomina, że fundusze własne banków spółdzielczych wynoszą 3,4 mld zł. - To tyle, ile cały sektor bankowy w 1993 r. Teraz polskie banki mają 49 mld zł. To pokazuje, jakie są perspektywy rozwoju bankowości spółdzielczej - twierdzi szef ZBP.

Skala działania banków spółdzielczych rośnie szybko od momentu wejścia Polski do UE. Na rachunki rolników w BS-ach trafiają bowiem unijne dopłaty bezpośrednie. Dzięki temu w oszczędnościach ludności udział banków spółdzielczych zbliża się szybko do 10 proc.

Reklama
Reklama

Nie jest to jednak tylko powód do radości, ale też kłopot. - Okazało się, że banki spółdzielcze nie są w stanie racjonalnie zagospodarować tych środków - mówi Dariusz Twardowski, dyrektor Biura Bankowości Spółdzielczej Generalnego Inspektoratu Nadzoru Bankowego. - Ani w bankach spółdzielczych, ani w zrzeszających nie ma pomysłu, jak wykorzystać to, że rolnicy lokują pieniądze w BS-ach - dodaje.

Banki spółdzielcze radzą sobie z "nadmiarem" lokat klientów w ten sposób, że odpożyczają pieniądze innym instytucjom na rynku międzybankowym. W efekcie zarabiają tylko na różnicy między oprocentowaniem depozytów a stawkami międzybankowymi. - Ponadto oszczędności składane w banku spółdzielczym nie są wykorzystywane dla rozwoju regionu, w którym ten bank działa - zauważa Jan Szambelańczyk, wykładowca Akademii Ekonomicznej w Poznaniu i członek rady nadzorczej Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama