Reklama

Niechęć do chętnych

Dopiero bujanie w obłokach jest sposobem na odnalezienie prawdziwego celu życia.

Publikacja: 20.11.2006 10:00

Ledwie kandydatka weszła do mojego pokoju, a już mówi z uśmiechem:

- Cieszę się, że mnie pan zaprosił. Bardzo chciałam pana poznać.

- Dziękuję. Miło mi.

Uśmiecham się. Przecież to ja mam ją poznać w czasie tej rozmowy kwalifikacyjnej, a nie ona mnie.

- Proszę opowiedzieć o sobie.

Reklama
Reklama

- Lubię ludzi. Uwielbiam pracę z ludźmi. Łatwo nawiązuję kontakt. Od każdego się uczę. Każda osoba jest dla mnie interesująca. Myślę, że ludzie lubią mnie za to.

- Co jest dla pani ważne w pracy?

- Lubię czuć siebie w tym, co robię.

- Co to znaczy?

- W tych wszystkich firmach, gdzie pracowałam, poznałam wielu ludzi, którzy wykonują swoją pracę bez chęci. Nie lubią swojej pracy, ale pozostają przy tym, bo muszą. Nie jestem taka. Cieszę się z najdrobniejszego sukcesu. Nie boję się niczego. Mając chęci, można pokonać każde wyzwanie.

- A poniosła pani porażkę?

Reklama
Reklama

- Porażka? Nie chcę, żeby to brzmiało zbyt pretensjonalnie. Oczywiście, popełniałam błędy, ale porażek nie miałam. Każdy błąd traktuję jako szansę nauczenia się czegoś. Nie można sobie odpuszczać. Nawet kiedy sytuacja jest trudna, wystarczą chęci, aby wszystko się ułożyło.

- To piękna filozofia.

- Nawet kiedy opuściłam firmę X, nie brakowało mi chęci, żeby się odbić.

- Odbić się? W jakim sensie?

- Musiałam odejść. To zbiegło się z trudnym okresem w moim życiu prywatnym.

- Musiała pani? Czyli została pani zwolniona?

Reklama
Reklama

Nagle widzę przerażenie w oczach mojej kandydatki. Widocznie zagalopowała się i powiedziała rzecz, której wolałaby nie mówić. Ale szybko wraca jej uśmiech i znów rozmowa nabiera tempa.

- Oni mieli rację. Jestem im wdzięczna, że mnie zwolnili. Tak naprawdę to nie była praca dla mnie. Moja osobowość nie pasuje do tego typu firmy.

- Ale przecież pani pracowała tam trzy lata. Czy dopiero po trzech latach pani dostrzegła, że to nie jest praca dla pani?

- Robiłam wszystko, co mogłam. Do każdego problemu podchodziłam z zamiarem jego rozwiązania. Musiałam się mobilizować. Kto chce, ten znajdzie siłę.

- Jest pani silna?

Reklama
Reklama

- Nie mam innego wyjścia. Życie mnie nauczyło, żeby nie być słabą. Co ma być, to będzie.

- To w końcu chce pani czy tak musi być?

- Chcę tak bardzo, że aż muszę.

- Czy tak się pani zmusza, żeby chcieć?

Kandydatka się zatrzymuje. Jej usta i oczy przyjmują kształt litery "O". Wyraźnie czuje się zagubiona. Decyduję się na ostatni okrutny cios.

Reklama
Reklama

- Co pani zrobi, jeśli nie zostanie wybrana?

- Będę szukać dalej. Jeśli nie, to znaczy, że tak miało być. Coś lepszego czeka na mnie gdzieś indziej.

- Po prostu?

- Choć oczywiście będę bardzo żałować, bo naprawdę chcę tę pracę.

Milczę. Moje serce się kraje. Kiedyś będę musiał jej powiedzieć, że nie. A dlaczego? Nie, bo tak chce. Wbrew temu, co mówi, chce, żeby nie wyszło. Dużo mówi, że chce, ale chce słabo, ponieważ zmusza się do postawienia sobie jakiegoś celu w życiu. Tak bardzo chce mieć cel w życiu, że tak naprawdę nie jest w stanie poznać, czego chce w głębi serca. Walczy bardziej o to, żeby utrzymać słabnący poziom swoich chęci. Nie ma siły, aby walczyć do końca o to, na czym jej naprawdę zależy. Łatwo odpuszcza, bo jej chęci są puste.

Reklama
Reklama

Drodzy Czytelnicy, na pewno zdarzyło Wam się już nieraz, że ktoś przekonywał Was do tego, że "trzeba mieć cel w życiu". Nie trzeba. Ci, którzy tak mówią, są oszustami. Cel przydaje się, aby móc skupić energię potrzebną do wielkich osiągnięć. Niewątpliwie. Ale wątpliwe jest twierdzenie, że życie bez celu jest stracone. Wręcz przeciwnie. Dopiero bujanie w obłokach jest sposobem na odnalezienie prawdziwego celu.

Opisane zdarzenia są fikcyjne.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama